Zusowanie osłabi rynek pracy

Iwona JackowskaIwona Jackowska
opublikowano: 2014-07-03 00:00

Pierwszy raz od kilku lat przedsiębiorcy optymiści uzyskują przewagę nad pesymistami — wynika z najnowszego badania nastrojów ZPP.

Nareszcie pomiar nastrojów gospodarczych w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw przyniósł wynik powyżej 50 punktów, a dokładnie 50,30 pkt. Oznacza to duży skok od historycznego dna, na poziomie 34,7 pkt, odnotowanego w IV kwartale 2012 r. przez Busometr, czyli indeks nastrojów gospodarczych MSP, badany przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP) oraz Dom Badawczy Maison. Wskaźnik osiągnięty w II kwartale tego roku przynosi zatem wyraźny przełom w nastrojach i prognozach na najbliższe miesiące. Wyniki Busometra poniżej 50 pkt oznaczają bowiem pesymizm przedsiębiorców, a powyżej 50 — ich optymizm.

None
None

Obecnie najlepiej widzą przyszłość właściciele mikrofirm (Busometr na poziomie 53 pkt), najgorzej średnich przedsiębiorstw (44,8 pkt). Jeśli chodzi o sektory, najbardziejoptymistyczne nastawienie odnotowano w handlu (52,5 pkt), najmniej w produkcji (48,2 pkt). Wyraźną poprawę widać w planach inwestycyjnych. Skok nastrojów to prawie 8 pkt więcej niż w I kwartale i zarazem to trzeci kwartał z rzędu rosnącego wskaźnika.

Poza Polską wschodnią (47,9 pkt) w pozostałych regionach panują lekko optymistyczne nastroje inwestycyjne — około 52 pkt. Dobre panują w handlu i usługach (54,3 pkt) i dość słabe w firmach produkcyjnych (42,9 pkt). Najbardziej agresywnie do inwestycji podchodzą mikrofirmy (58,9 pkt), najmniej firmy średnie — zaledwie 33,3 pkt. W małych firmach wskaźnik optymizmu inwestycyjnego wynosi 49,3 pkt.

— Cieszy przełamanie w inwestycjach. Kilkuletni okres stagnacji być może się kończy i firmy może wreszcie postanowiły uruchomić gotówkę, którą dotychczas wydawały bardzo niechętnie — komentuje Cezary Kaźmierczak, prezes ZPP. Studzi on jednak nadmierny optymizm prognozą dotyczącą ewentualnego podwyższeniakosztów zatrudnienia pracowników.

— Niepokojące jest pogorszenie nastrojów na rynku pracy. To pierwszy raz od początku badania, gdy odczyt komponentu „rynek pracy” odnotowuje spadek — mówi prof. Dominika Maison, autorka badania. Jeszcze w pierwszym kwartale tego roku indeks nastrojów dotyczących rynku pracy, w tym odnoszących się do planów zatrudniania i wynagradzania, miał tendencję wzrostową, Busometr wzniósł się do poziomu ponad 51 punktów. Obecnie spadł poniżej 49.

— Wygląda to słabo. Zarówno jeśli chodzi o płace, jak i zatrudnianie. Są to pierwsze skutki „zusowania” wszystkiego — ocenia Cezary Kaźmierczak zapowiadane zmiany w płaceniu składek ubezpieczeniowych od umów cywilnoprawnych. Jak podkreśla, skutki pojawią się jesienią, a szczególnie odczują je najsłabsi na rynku pracy i ludzie młodzi.

— Możemy zakładać, że po wakacjach nastąpi wzrost bezrobocia — prognozuje prezes ZPP.