MSP nie widzi problemu upolitycznienia władz PHN
Szef komisji skarbu z PO ma wątpliwości, czy o nominacjach decydowały kompetencje. Opozycja ich nie ma.
W piątek ujawniliśmy, że zarząd i radę nadzorczą Grupy PHN, państwowego giganta wycenianego na 2,3 mld zł, opanowali ludzie związani z PO i resortem skarbu. Zapytaliśmy rzecznika rządu Pawła Grasia i władze Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP), czy nie stoi to w sprzeczności z wielokrotnie zapowiadaną przez Platformę zasadą odpolitycznienia władz spółek skarbu państwa?
Rzecznik rządu w ogóle nie odpowiedział. A MSP, zamiast odpowiedzi na konkretne pytania, przysłało nam oświadczenie (patrz obok), w którym zapewniło m.in., że w trakcie wyborów do rady nadzorczej i zarządu Grupy PHN nikt nie pytał kandydatów o poglądy polityczne. Być może dlatego, że odpowiedź była z góry znana. Jak bowiem ujawniliśmy, przynajmniej trzech członków rady nadzorczej i jeden członek zarządu państwowego giganta to byli lub obecni działacze PO. Przy czym każda z tych osób za rządów Platformy znajdowała dla siebie miejsca w zarządach lub radach nadzorczych spółek kontrolowanych bezpośrednio lub pośrednio przez skarb państwa…
Potrzeba zmian
Okazuje się, że — w przeciwieństwie do MSP — nie wszyscy w PO przeszli nad publikacją "PB" do porządku dziennego.
— O nominacjach do władz spółek skarbu państwa powinny decydować kompetencje. Po lekturze artykułu mam wątpliwości, czy w przypadku Grupy PHN tak właśnie było. To tylko potwierdza potrzebę pilnego uchwalenia ustawy o nadzorze właścicielskim, którą forsował Jan Krzysztof Bielecki. Jeśli zostanę posłem w kolejnej kadencji, będę do tego dążył — obiecuje Tadeusz Aziewicz z PO, przewodniczący sejmowej komisji skarbu.
Ustawa, której nie udało się uchwalić w tej kadencji Sejmu, zakładała, że rady nadzorcze kluczowych państwowych firm będą wybierane spośród kandydatów rekomendowanych przez Komitet Nominacyjny — ciało złożone z autorytetów związanych ze światem biznesu. Tak wybrane rady miały powoływać zarządy z najwyższej menedżerskiej półki, co byłoby możliwe m.in. dzięki zniesieniu tzw. kominówki.
— Ustawa o nadzorze nic by nie zmieniła poza tym, że już nie szef resortu skarbu, ale premier (powołujący Komitet Nominacyjny) miałby decydujący wpływ na obsadę władz spó- łek. Przecież dziś członkowie rad i zarządów też są wybierani w "konkursach", którymi lubi się chwalić minister Grad. Tyle że dziwnym trafem te konkursy wygrywają ludzie związani z PO — mówi Dawid Jackiewicz z PiS, wiceprzewodniczący komisji skarbu.
Wierzchołek góry lodowej
Według posła, ujawnione przez "PB" informacje o Grupie PHN to część większego problemu.
— PO niosła na sztandarach hasła przejrzystości w wyborze władz spółek skarbu państwa, krytykując jednocześnie PiS i SLD za ich upolitycznianie w przeszłości. A dziś robi to samo, tylko razy sto — ocenia Dawid Jackiewicz.
Jego słowa potwierdza Ryszard Zbrzyzny z SLD.
— Przykładów upolityczniania spółek jest więcej. Choćby ostatnio w KGHM specjalnie powiększono skład rady nadzorczej, by znaleźć miejsce dla Franciszka Adamczyka, byłego senatora PO i członka gabinetu politycznego szefa resortu skarbu — mówi poseł SLD.
Adamczyk z list PO startował bez skutku w wyborach do parlamentu w 2007 r. i do europarlamentu w 2009 r. Dziś, poza posadą w KGHM, pełni też funkcję szefa rady nadzorczej państwowego Bumaru.
— Wcześniej minister Grad pozorował konkursy, w których wygrywali swoi, teraz nawet tego nie robi. Zamyka swój rozdział w MSP niechlubnie — ocenia Ryszard Zbrzyzny.
Zdaniem MSP
O poglądy polityczne nikt nie pytał
Maciej Wewiór, rzecznik MSP
Osoby aktualnie będące w organach Grupy PHN odznaczają się długoletnim doświadczeniem zawodowym, powiązanym czy to ze spółkami giełdowymi, czy z sektorem nieruchomości. Zostały wyłonione w przejrzystej procedurze konkursowej, która miała jawny charakter i w której mógł wystartować każdy, a jej etapy były publikowane na stronie internetowej Ministerstwa Skarbu Państwa. Na żadnym z etapów procedury nie pojawiało się pytanie o poglądy polityczne.
Niewykluczone, że na podstawie analizy rynku i przygotowania Grupy PHN zapadną decyzje, by przy jej wprowadzaniu na Giełdę Papierów Wartościowych skarb państwa całkowicie wyszedł z akcjonariatu. Od tego momentu nowi akcjonariusze będą mieli całkowity wpływ na skład personalnych organów spółki.