Jak powiedział Kokot, związkowcy nie sprzeciwiają się samemu procesowi restrukturyzacji spółki, o ile przynosi on poprawę jej sytuacji. "Z danych, jakie przedstawili nam (związkowcom - PAP) przedstawiciele spółki, wynika, że pierwszy etap restrukturyzacji nie przyniósł żadnych efektów. Dlatego sprzeciwiamy się dalszej restrukturyzacji" - powiedział związkowiec.
Przyznał, że dotychczas restrukturyzacja nie wiązała się ze zwolnieniami pracowników. "Polegała ona na tym, że pozamieniano stanowiska. Przybyło też stanowisk administracyjnych" - powiedział Kokot. "Taka restrukturyzacja to sztuka dla sztuki" - skomentował.
W pikiecie będą uczestniczyli przedstawiciele trzech central związkowych: Federacja Związków Zawodowych Pracowników PKP, Sekcja Krajowa Kolejarzy NSZZ "Solidarność" i Związek Zawodowy Dyżurnych Ruchu PKP.
Rzecznik PKP PLK Krzysztof Łańcucki powiedział PAP, że aby restrukturyzacja przyniosła spodziewane efekty, konieczne jest jej dokończenie. Dodał, że jest ona prowadzona tak, by nie naruszyć interesów pracowników i nie pozbawić ich miejsc pracy.
"Wszystkie działania restrukturyzacyjne są prowadzone w oparciu o dialog
społeczny i mają na celu uproszczenie i obniżkę kosztów funkcjonowania struktury
organizacyjnej spółki. Zarząd PLK jest zdecydowany kontynuować ten dialog.
Wymaga tego nie tylko interes pracodawcy i rozumiany perspektywicznie interes
pracowników, ale przede wszystkim sprawniejsze wykonanie zadań, jakie na rzecz
publicznej sieci linii kolejowych wykonuje PLK" - powiedział Łańcucki. (PAP)