PAP: Strajkiem zagrozili w poniedziałek działacze największego w KGHM Polska Miedź SA Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego (ZZPPM). Sprzeciwiają się planom dalszej prywatyzacji spółki.
"Taka sytuacja miała już miejsce w 1992 r., gdy w obronie polskości KGHM przeprowadziliśmy 30-dniowy strajk, po którym odstąpiono od zamiaru sprzedaży koncernu zagranicznemu inwestorowi" - powiedział w poniedziałek na konferencji prasowej w Lubinie szef ZZPPM i poseł SLD Ryszard Zbrzyzny.
"W wyniku strajku doprowadziliśmy do tego, że prywatyzacja KGHM Polska Miedź SA, przeprowadzona w 1997 r. spełniła nasz zasadniczy postulat o zachowaniu kontroli państwa nad Polską Miedzią, a dodatkowo załoga oraz byli pracownicy otrzymali pakiet 15 proc. bezpłatnych akcji KGHM" - napisali związkowcy w wydanym w poniedziałek oświadczeniu. Obecnie spółka w ponad 44 proc. jest własnością Skarbu Państwa.
"Naszym zdaniem nie pojawiły się żadne nowe okoliczności uzasadniające jakiekolwiek działania w kapitale akcyjnym i strukturze KGHM. Ostrzegamy, że z naszej strony nie ma i nie będzie przyzwolenia na takie działania" - powiedział Zbrzyzny.
W czwartek zarząd KGHM przedstawi Ministerstwu Skarbu Państwa dwie koncepcje dalszej prywatyzacji spółki. Jedna zakłada sprzedaż akcji plus nową emisję, a druga tylko sprzedaż części akcji będących w posiadania MSP - poinformował w poniedziałek na konferencji prasowej w Warszawie prezes KGHM Stanisław Speczik.
"W jednej wersji propozycja byłaby taka, aby sprzedać akcje i przeprowadzić nową emisję o wartości rzędu 0,8-1 mld zł (...) Z punktu widzenia właściciela wariant z emisją byłby ciekawszy bo daje więcej pieniędzy" - powiedział Speczik.
Poinformował, że druga wersja zakładałaby sprzedaż akcji KGHM, tak by Skarb Państwa zmniejszył swój udział do 35 proc. lub do 25 proc. plus jedna akcja z obecnych 44 proc. Zdaniem Speczika, w tej chwili plany prywatyzacyjne KGHM stoją w pod znakiem zapytania w obliczu sprzeciwu społecznego.
"Zamierzamy wycofać wniosek o nową emisję akcji z porządku obrad WZA" - powiedział. "Jeżeli resort skarbu uzna za korzystne kontynuowanie prywatyzacji, to zarząd podejmie dialog ze związkami zawodowymi w tej sprawie. Decyzja należy teraz do Skarbu Państwa" - powiedział.
Speczik w piątkowym wywiadzie dla PAP powiedział, że nadszedł dobry moment na dalszą prywatyzację spółki i na najbliższym WZA zamierza zwrócić się do Skarbu Państwa o rozważenie takiej możliwości.
"W planach Ministerstwa Skarbu Państwa o prywatyzacji KGHMmówi się w kontekście 2006 roku lub nieco wcześniej, uważamy, że dzisiaj, a nie w 2006 roku jest dobry moment na ewentualną prywatyzację. Zbyt często w przeszłości działo się tak, że firmy nie były prywatyzowane w najbardziej optymalnym do tego momencie, ale wtedy, gdy uporano się ze wszystkim procedurami" - powiedział prezes.
Według Speczika, na korzystny moment dla prywatyzacji KGHM wskazują prognozy, z których wynika, że pod koniec roku cena akcji koncernu może osiągnąć 45 zł, a docelowo może wynieść 70 zł.
"Prognozy na lata 2006 i później będą na pewno gorsze niż na dzisiaj" - ocenił Speczik.
"Wiem na pewno, że minister skarbu nie planuje dalszej prywatyzacji KGHM w 2004 r. To zarząd firmy jest inicjatorem umieszczenia w porządku Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy (WZA) punktu dotyczącego informacji o możliwych działaniach na rzecz dalszej prywatyzacji koncernu. Nie jest to inicjatywa ministra, osobiście z nim o tym rozmawiałem, jest to autorska propozycja zarządu" - podkreślił Zbrzyzny.
Szef ZZPPM nazwał działania zarządu "niezrozumiałymi i prowokacyjnymi". Według niego informacja o dalszej prywatyzacji KGHM spowodowała spadek cen akcji. "Moim zdaniem szkodzi to wizerunkowi firmy" - zaznaczył Zbrzyzny.
"W tej chwili spółka jest na świeczniku, ale gdy wejdzie niezidentyfikowany właściciel, to nikt nie będzie miał kontroli nad tym, co się w niej dzieje" - argumentował stanowisko związku.
Zbrzyzny powiedział, że będzie domagał się wycofania z porządku obrad WZA punktu z informacją zarządu na temat dalszej prywatyzacji koncernu. Zapowiedział przy tym, że w tym celu związek nie cofnie się nawet przed blokowaniem obrad WZA.
Członek rady nadzorczej Polskiej Miedzi z wyboru załogi Leszek Hajdacki poinformował ponadto, że przygotowane na WZA propozycje zarządu KGHM dotyczące prywatyzacji są powodem wniosku dotyczącego zmian w zarządzie.
"Wniosek ten złożyliśmy na planowaną na 29 marca radę nadzorczą. Możliwe są różne scenariusze i niewykluczone, że może nawet dojść do odwołania prezesa firmy Stanisława Speczika" - powiedział Hajdacki.
Ryszard Kurek, również członek rady nadzorczej z wyboru załogi, współautor wniosku dotyczącego zmian w składzie zarządu, poinformował, że argumentem przemawiającym za wprowadzeniem tego punktu pod głosowanie rady jest to, że "propozycja zarządu nie jest zgodna z interesem kraju i regionu".
Według Hajdackiego, większość członków rady nadzorczej KGHM jest przeciwna dalszej prywatyzacji spółki.
Walne zgromadzenie akcjonariuszy KGHM zaplanowane jest na 16 kwietnia.


