Zwykły niezwykły rachunek

Paweł Zielewski
08-03-2006, 00:00

Konto osobiste, nawet najzwyklejsze, musi mieć w sobie coś, co przyciągnie do niego nowych klientów. Każdy bank widzi to inaczej...

Rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy, konto osobiste, rachunek oszczędnościowy... jak zwał, tak zwał. Podstawowy produkt bankowy dla klienta indywidualnego każdego banku w Polsce posiada jakąś indywidualną cechę, która w założeniach ma go wybić ponad przeciętność (czytaj: konkurencję).

Gigant może dać więcej

PKO Bank Polski kusi mnogością opcji.

— Najważniejszym produktem oferowanym klientom indywidualnym jest Superkonto — produkt łączący ofertę depozytową i kredytową. Mamy również bogatą ofertę dla młodzieży szkolnej — Superkonto Graffiti i studentów — Superkonto Student. Klienci prowadzący rachunki w PKO BP mogą korzystać z największej w Polsce sieci blisko 1900 bankomatów, ponad 1200 oddziałów banku i ponad 2500 agencji — mówi Marek Kłuciński, rzecznik banku.

Jednak nie samo konto przyciąga do banku klientów, ale dodatki, z których mogą skorzystać.

W ubiegłym roku klienci, posiadacze rachunków Superkonto (obecnie bank prowadzi ponad 5,9 mln rachunków), najczęściej decydowali się na uruchomienie internetowego i telefonicznego w ramach bankowości elektronicznej PKO Inteligo — obecnie ponad 1,4 mln klientów korzysta z tej usługi (wprowadzony w listopadzie 2004 r.).

Klienci stawiają również na aktywne korzystanie z kart płatniczych, których liczba w PKO wynosi już ponad 6 mln.

Dopiero na dalszych miejscach stawiają lokowanie oszczędności w oferowanych przez bank lokatach niestandardowych i kredyt w ramach Szybkiego Serwisu Kredytowego.

Zwykle pytają o kredyt

Najczęściej tzw. zwykły klient korzysta jednak z kredytu odnawialnego w ramach rachunku. W samym PKO BP sprzedaż tego kredytu na koniec 2005 r. wyniosła 3,8 mld zł.

Nie tylko największy gracz na rynku, ale i konkurencyjne banki kuszą posiadaczy „zwykłych” kont dodatkowymi preferencjami (przede wszystkim obniżonymi cenami kredytów), które są dostępne w miarę upływu czasu współpracy z bankiem.

Na przykład za udzielenie szybkiego kredytu bank pobiera od posiadaczy ROR prowizję wysokości 4,75 proc., natomiast od pozostałych osób 5 proc.

Z opinią, że posiadacze kont osobistych najczęściej sięgają po dodatkowe pieniądze, które bank jest im skłonny pożyczyć, zgadzają się bankowcy z Deutsche Banku.

— Posiadacze kont w Deutsche Bank PBC najczęściej decydują się na limit kredytowy oraz karty płatnicze: Visa Electron oraz Visa Classic PCK (obciążeniowa, affinity, karta z atrakcyjnym pakietem ubezpieczeniowym). Dużym zainteresowaniem cieszą się inwestycje w produkty rynku kapitałowego — tłumaczy Anna Brus z Deutsche Banku.

Banki uczą inwestować

Jej zdaniem, coraz więcej osób pyta o możliwości inwestowania pieniędzy w jednostki uczestnictwa TFI. Jest też grono klientów, którzy wolą lokować oszczędności w polisy lokacyjne. Tradycyjne lokaty powoli przechodzą do defensywy. Chyba że bank ogłasza promocję oprocentowania.

Dużym zainteresowaniem cieszą się również produkty o funkcji oszczędnościowo-inwestycyjnej. Na przykład w Pekao tego typu propozycją jest Program Akumulacji Kapitału — PAK, umożliwiający regularne inwestowanie niewielkich kwot w fundusze inwestycyjne.

Nowości w portfelu

Poszukujący nowinek, a nie dysponujący środkami, które kwalifikują do skorzystania z zaawansowanego bankowania w stylu personal lub private, mogą zainteresować się produktem gwarantowanego.

Wiele wskazuje, że to właśnie przyszłość oferty depozytowej dla drobnego ciułacza.

— W Deutsche Banku w ramach db Invest — produktu inwestycyjno-ubezpieczeniowego — klient może dokonać wyboru między dwoma proponowanymi przez Deutsche Bank PBC rozwiązaniami — db Gwarancja oraz db Efekt. Db Gwarancja opiera się na funduszach DWS. Klient zyskuje gwarancję, iż po trzech latach kwota, jaką otrzyma, nie będzie niższa od zainwestowanej, oraz szansę na dodatkowy zysk. Konstrukcja produktu eliminuje więc ryzyko poniesienia straty — tłumaczy konstrukcję produktu Anna Brus z DB.

Same banki przyznają, że standardowa oferta stale wymaga ulepszenia. Wewnętrzne analizy wskazują kierunki zmian, których domagają się klienci.

— W usługach bankowych skupionych wokół konta osobistego obserwujemy w ciągu ostatnich lat dość duże zmiany. Pakiety Eurokonto — konta osobiste w Banku Pekao to dziś już nie tylko możliwość korzystania z rachunku, karta debetowa, dostęp do szerokiej sieci bankomatów. To również dostęp do konta za pośrednictwem kanałów zdalnych (internet, telefon). Ponadto posiadacze Eurokonta mają możliwość korzystania z dołączonych do konta usług ubezpieczeniowych: ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków, ubezpieczenia transakcji dokonywanych kartą płatniczą oraz ubezpieczenia typu assistance — Pakiet Pomocny. Ubezpieczenia assistance to nowy element dodawany przez banki do standardowej oferty kont osobistych — ocenia wymuszone wymaganiami klientów zmiany w konstrukcji konta Monika Anderas, dyrektor departamentu marketingu i rozwoju produktów w pionie bankowości detalicznej Banku Pekao.

Konto naprawia kran

W banku „z żubrem” zakres ubezpieczenia jest zróżnicowany w zależności od rodzaju Pakietu Eurokonto. Są to:

- pomoc w domu: przykładowo interwencja specjalisty, np. hydraulika, ślusarza, naprawa sprzętu RTV i AGD;

- pomoc medyczna w kraju: przykładowo pomoc lekarza czy pielęgniarki w razie wypadku, opieka domowa po hospitalizacji;

- pomoc w podróży samochodem: np. holowanie lub naprawa samochodu na miejscu;

- pomoc w podróży za granicą: np. pokrycie kosztów leczenia w razie nagłego zachorowania lub wypadku, transport medyczny do Polski.

— Wszystkie te usługi są dołączone do Pakietów Eurokonto bez dodatkowych opłat, w ramach jednej miesięcznej opłaty za konto — dodaje Monika Anderas.

Brak opłat za podstawowy zestaw dodatków jest dziś na rynku standardem. Za każde rozszerzenie, polegające np. na zwiększeniu sumy ubezpieczenia czy jego zakresu, już trzeba ponieść dodatkową opłatę.

Fundusze w standardzie

Na inwestowanie w fundusze stawia Multibank, który dołączył ofertę TFI do standardowych rachunków.

— Multibank od lipca 2003 r. każdemu klientowi, posiadaczowi rachunku bieżącego, daje dostęp do jednej z najszerszych ofert funduszy inwestycyjnych na rynku. Jej zaletą jest nie tylko liczba oferowanych funduszy (78 funduszy 11 TFI), ale przede wszystkim brak opłat manipulacyjnych przy nabyciach i odkupieniach funduszy, które są standardem na rynku. Dzięki temu oszczędzanie w funduszach za pośrednictwem banku może być opłacalne także w krótkim czasie, ponieważ klient nie musi czekać, aż inwestycja odrobi stratę wynikającą z pobrania opłaty dystrybucyjnej — mówi Tomasz Raczyński z Multibanku.

Ilustracją, jak bardzo podobna oferta może przyjąć się na rynku, niech będzie fakt, że Multibank na pierwsze 100 mln zł zainwestowane w jednostki czekał 2 lata, a na podwojenie tej wartości zaledwie pół roku. To również obrazuje skalę zainteresowania funduszami. Żaden już bank na rynku nie boi się oferować funduszy, oferty do tej pory postrzeganej jako konkurencyjnej do lokat, ponieważ obecnie lokaty mogą próbować konkurować jedynie z funduszami rynku pieniężnego, choć te drugie mają przewagę w postaci możliwości wycofania się bez utraty zysku w każdym momencie.

— Pozostała oferta, czyli fundusze hybrydowe i akcyjne ma konkurenta w postaci wyłącznie inwestycji bezpośrednich w akcje. Aż 70 proc. aktywów klientów Multibanku zgromadzonych jest w funduszach agresywnych — akcyjnych i hybrydowych. Natomiast dla klientów, którzy pragną sami „zabawić się” w zarządzających albo mają już doświadczenie z rynkiem kapitałowym i pragną samodzielnie inwestować w akcje, Multibank już pod koniec marca uruchomi usługę maklerską zintegrowaną z rachunkiem bieżącym — zapowiada Tomasz Raczyński.

Mali też się rozpychają

Mniejsze banki muszą radzić sobie nieco inaczej.

— Ponadstandardowych dodatków do rachunków osobistych nie oferujemy, ale mamy dość ciekawe i stosunkowo niedrogie „uatrakcyjnienia” rachunków, a są to m.in.: dostęp do internetu, w ramach którego klient może (przy wyborze odpowiednich opcji) wykonywać wszystkie transakcje przelewów za darmo, ubezpieczenie w ramach generalnej umowy grupowego ubezpieczenia osób pobierających kredyt w ROR invest-kont, stosunkowo tanie i bardzo dostępne ubezpieczenie do kredytu w koncie... Zauważalne tendencje wśród posiadaczy kont osobistych to przede wszystkim potrzeba posiadania konta mobilnego, dostępnego poprzez kanały takie jak: komórka, WAP, internet oraz konsultant centrum obsługi klienta. Zauważalna jest też potrzeba, wręcz oczekiwanie ze strony klienta, możliwie szybkiej i bezpiecznej bankowości internetowej w zamian za niekoniecznie niskie opłaty. Dziś klient decyduje się na bank, z którym fizycznie ma coraz mniej do czynienia — przekonuje Jakub Kłoczewski, naczelnik wydziału bankowości detalicznej i elektronicznej w departamencie klientów detalicznych Invest-Banku.

Podobnie sądzą bankowcy z instytucji postrzeganych jako bezpośredni konkurenci.

W dowolnym momencie

Klienci korzystający dotychczas z rachunków i lokat bankowych szukają nowych sposobów oszczędzania, stąd obserwowany np. w Lukas Banku wzrost zainteresowania innymi produktami oszczędnościowymi, także z elastycznymi możliwościami wpłat i wypłat w dowolnym momencie. Lukas Bank wprowadził ostatnio więc do oferty specjalne konto oszczędnościowe — Rachunek Oszczędzam, który łączy w sobie wysokie, jak na lokatach, oprocentowanie zgromadzonych środków i możliwość wypłaty ich w każdej chwili.

— Z naszego punktu widzenia największym zainteresowaniem klientów cieszą się produkty oszczędnościowe. Wartość portfela rachunków oszczędnościowych (dla klientów indywidualnych i dla małych firm) osiągnęła na koniec grudnia 2005 r. poziom 12,8 mld zł.

Sukces rachunków oszczędnościowych świadczy o tym, że klienci docenili połączenie elastyczności dysponowania środkami z wysokim oprocentowaniem oferowanym na Otwartym Koncie Oszczędnościowym. Jeżeli chodzi o preferencje klientów w dostępie do rachunków, obserwujemy, iż coraz chętniej korzystają oni z bankowości elektronicznej, głównie z systemu bankowości internetowej. Liczba klientów posiadających dostęp do bankowości internetowej INGBankOnLine wzrosła w 2005 r. do 361,9 tys. ze 152,8 tys. w 2004 (wzrost o 136,8 proc.) — dodaje Andrzej Sowa, dyrektor departamentu klienta indywidualnego ING Banku Śląskiego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Zielewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Zwykły niezwykły rachunek