Zwyżki powrócą na GPW

  • Jagoda Fryc
24-04-2012, 00:00

Indeksy giełdowe nurkują, ale zarządzający funduszami są przekonani, że to tylko zadyszka

WIG20 tracił wczoraj na wartości ponad 2 proc. i była to czwarta spadkowa sesja z rzędu. Do ogłoszenia zakończenia trwającego od ośmiu miesięcy trendu bocznego jeszcze sporo brakuje (około 4 proc.), ale większość analityków już dziś kreśli czarny scenariusz i radzi trzymać się z daleka od rynku akcji (czytaj obok). Tymczasem zarządzający funduszami wciąż wierzą w hossę.

Zwyżki powrócą, ale…

— Fundamentami wspierającymi rynek będą atrakcyjne wyceny i sporo wolnej gotówki, która może stać się paliwem dla zwyżek. Także spodziewany dołek koniunktury, który nasza gospodarka zobaczy zapewne w III lub IV kwartale, rynki akcji mają prawo dyskontować już obecnie. W takim scenariuszu szczególnymi beneficjentami mogłyby się okazać mniejsze spółki giełdowe — mówi Adam Zaremba, główny ekonomista Idea TFI, który prognozuje, że jeszcze w tym półroczu byki przejmą inicjatywę na warszawskiej giełdzie. Po dwóch miesiącach silnych zwyżek rynek wszedł w fazę odpoczynku.

Korekta jest konsekwencją spadku apetytu na ryzyko, związanego z obawami o stabilność strefy euro. Niechlubne miejsce Grecji zajęła bowiem Hiszpania, a w kolejce do utraty wiarygodności w oczach inwestorów dość niespodziewanie stanęła też Holandia. Niepokoją też ostatnie dane makroekonomiczne, i to zarówno te zza oceanu, jak i ze strefy euro i Polski. Wczoraj ciosem dla rynków były słabe wstępne odczyty indeksów PMI dla Niemiec i strefy euro.

Grzegorz Zatryb, główny strateg Skarbca TFI, jest przekonany, że zwyżki na GPW powrócą, ale pod warunkiem przekonania rynków, iż Hiszpania nie pozostanie sama ze swoimi problemami. Bardzo ważnym sygnałem będzie deklaracja o powrocie do wykorzystania SMP, programu skupu obligacji zagrożonych państw przez Europejski Bank Centralny (EBC).

— Spodziewam się, że do końca maja bank centralny strefy euro pojawi się na rynku obligacji krajów PIIGS. W przypadku Grecji mogliśmy obserwować, jaki optymizm zapanował wśród inwestorów po uruchomieniu środków ratunkowych dla tego kraju. Podobnej reakcji oczekiwałbym po uczestnikach rynków finansowych także w przypadku zaakceptowania przez nich działań władz eurostrefy podjętych dla stabilizacji sytuacji na rynku hiszpańskiego długu — mówi Grzegorz Zatryb.

Szansa w przejęciach

Eksperci z Union Investemnt TFI katalizatora zwyżek upatrują także w dużej aktywności na rynku fuzji i przejęć. Po okresie wzmożonego popytu ceny wielu papierów dłużnych doszły do poziomów, przy których może następować wyhamowywanie ich dalszego wzrostu. W tej sytuacji międzynarodowi inwestorzy poszukujący zysku ulokują część swojego kapitału na giełdach.

— Jeśli wszystkie ogłoszone w ostatnich miesiącach wezwania dojdą do skutku, to wartość tych przejęć przekroczy 4,8 mld zł. Świadczy to o tym, że spółki są obecnie atrakcyjnie wyceniane, a ceny akcji powinny w kolejnych miesiącach wzrastać. To z kolei dobra informacja dla inwestorów posiadających pieniądze zaangażowane w akcjach i funduszach akcji — mówi Maciej Kik, zarządzający funduszami akcji Union Investment TFI. Łukasz Kwiecień z TFI PZU szansy dla świata upatruje w ewentualnej, ale na razie mało prawdopodobnej, operacji znaczącego urynkowienia i umocnienia chińskiego juana.

— Umocnienie zwiększyłoby siłę nabywczą i konsumpcję, jednocześnie obniżając koszt importu surowców — dodaje Łukasz Kwiecień.

Nieco mniejszym optymistą jest Jarosław Niedzielewski, zarządzający funduszami Investors TFI, który uważa, że zwyżkom na rynku przeszkadzać będzie spowolnienie w gospodarce, które odbije się na rentowności spółek.

— Szansę na to, że rynek na koniec pierwszego półrocza przebije poziomy sprzed lutego, oceniam na 35 proc. Uważam, że trend boczny będzie dominował jeszcze przez dwa kolejne kwartały. Rynek będzie pod presją słabszych od oczekiwań danych makroekonomicznych i spowolnienia w gospodarkach krajów strefy euro. Oczekuję jednak, że widoczna poprawa nastąpi w IV kwartale. Wówczas indeksy małych i średnich spółek wzrosną o 20 proc. od ubiegłorocznych poziomów. Indeks szerokiego rynku zakończy rok na poziomie 44-45 tys. pkt — mówi Jarosław Niedzielewski.

Okazji nie zabraknie

Inwestorzy, którzy właśnie teraz myślą o inwestycji na giełdzie zysków, powinni szukać wśród spółek, w których w najbliższym czasie pojawi się inwestor strategiczny. Takich firm na rynku nie brakuje. W ostatnim czasie doszło do przejęcia Warty i wezwania na akcje TU Europa przez niemiecką grupę kapitałową Talanx, a Rabobank ogłosił wezwanie do sprzedaży 40 proc. akcji Banku BGŻ. Wezwanie objęło też akcje Empiku i Sygnity, a analitycyprześcigają się w spekulacjach na temat spółek, które staną się celem przejęcia.

To np. Echo, Śnieżka, PEP czy Grupa Kęty. Grzegorz Zatryb ze Skarbca TFI uważa, że niezależnie od chwilowych wahań koniunktury warto trzymać się inwestycji mocnych fundamentalnie. — W dalszym ciągu preferuję sektory związane z handlem detalicznym i wysoką technologią, choć akurat ten drugi praktycznie nie jest obecny na warszawskim parkiecie. Uważam, że obecna korekta jest niezłą okazją do zwiększenia zaangażowania w spółki mające szanse na dynamiczny wzrost skali działalności i zysków — dodaje Grzegorz Zatryb.

Optymiści w przewadze

Adam Zaremba

Idea TFI

Paliwem dla zwyżek mogą się stać atrakcyjne wyceny i sporo wolnej gotówki w portfelach inwestorów.

Wojciech Juroszek

AgioFunds TFI

Czynnikiem zachęcającym inwestorów do kupna akcji mogą być dobre wyniki finansowe za pierwszy kwartał, raportowane przez kluczowe amerykańskie spółki, takie jak Apple, McDonald’s czy Caterpillar.

Maciej Kik

Union Investment TFI

Aktywność na rynku fuzji i przejęć świadczy o tym, że spółki są atrakcyjnie wyceniane. Notowania powinny więc rosnąć w kolejnych miesiącach.

Grzegorz Zatryb

Skarbiec TFI

Spodziewam się, że do końca maja bank centralny strefy euro pojawi się na rynku obligacji krajów PIIGS.

Łukasz Kwiecień

TFI PZU

Od dłuższego czasu autentycznej szansy dla świata upatruję w ewentualnej, ale na razie mało prawdopodobnej, operacji znaczącego urynkowienia — i umocnienia — chińskiego juana.

Jarosław Niedzielewski

Investors TFI

Szansę na to, że rynek na koniec pierwszego półrocza przebije poziomy sprzed lutego, oceniam na 35 proc. Uważam, że przez kolejne dwa kwartały na rynku dominować będzie nadal trend boczny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Zwyżki powrócą na GPW