Phenome to jedna z nielicznych polskich marek kosmetyków z wyższej półki. Jak mało która, zbiera przychylne recenzje ekspertów i konkurentów. Chwalą jakość, komunikację marketingową i design. Do szczęścia brakuje tylko… rynkowego sukcesu. — Phenome to świetna marka, obawiam się jednak, że nie na polski rynek — uważa Agnieszka Górnicka, prezes firmy badawczej Inquiry.

Nowe otwarcie...
Marka zaczęła jednak nowy rozdział. Od roku ma nowego właściciela — spółkę Natural Element, za którą stoją Aldona Luterek, Aleksander Drzewiecki i Jakub Benke. Aldona Luterek, prezes i inicjatorka inwestycji, od 2012 r. była wyłącznym dystrybutorem kosmetyków Phenome na rynku polskim.
— Gdy dotychczasowy właściciel zdecydował się sprzedać markę, długo się nie zastanawiałam. Znalazłam inwestorów i się udało — mówi Aldona Luterek. Phenome założyli ponad pięć lat temu Andrzej Grzegorzewski, przedsiębiorca, i Anna Mamczur, była aktorka, a obecnie bizneswoman. Andrzej Grzegorzewski był wcześniej właścicielem rodzinnej firmy Kolastyna, z której wycofał się w 2010 r., gdy była w upadłości układowej.
...w e-commerce
Nowy właściciel przejął tylko markę, kosmetyki produkuje na zlecenie firma zewnętrzna. — Gdy wchodziliśmy do spółki, musieliśmy szybko odbudować produkcję, która została zawieszona przez poprzedniego właściciela. Brak towaru to najgorsze, co może przydarzyć się marce — fatalnie wpływa to na sprzedaż i relacje z klientami — twierdzi Aldona Luterek. Spółka sprzedaje kosmetyki głównie online, z sieci kilku salonów pozostał tylko sklep w warszawskiej Galerii Mokotów.
— Na tym poprzestaniemy. Będzie to nasz salon wizerunkowo-ekspozycyjny. W Polsce i za granicą dużą uwagę skupimy na kanale e-commerce — wyjaśnia prezes. Gros przychodów Phenome mają generować rynki zagraniczne. W Polsce Natural Element zamierza utrzymać pozycję i poczekać na lepsze czasy dla kosmetyków naturalnych z wyższej półki.
— Błąd Phenome w Polsce polegał na tym, że nie przebadało dobrze rynku pod kątem akceptacji poziomu cen. Pułap okazał się zbyt wysoki — nawet jak na markę luksusową.Zagranica to inna historia. Idealnym kierunkiem dla Phenome wydaje się rynek
niemiecki. Atrakcyjny, choć trudny ze względu na dużą, lokalną konkurencję — uważa Agnieszka Górnicka. Nowi inwestory już dostrzegli tę szansę. — Niemcy, Grecja, Skandynawia, Bliski i Daleki Wschód, USA — potencjalni dystrybutorzy sami się do nas zgłaszają. Zainteresowanie jest bardzo duże. Nie minął nawet rok i mamy umowę z odbiorcami ze Skandynawii: Danii, Szwecji, Norwegii, Grecji, Portugalii i Hongkongu — mówi Aldona Luterek. Spółka spodziewa się, że w ciągu 3-4 miesięcy produkty Phenome pojadą do Iranu, a za pół roku — do USA.
— USA to jeden z większych rynków kosmetyków naturalnych. Prowadzimy negocjacje z potencjalnym dystrybutorem, który zająłby się Phenome kompleksowo, również pod kątem formalno-prawnym — mówi Aldona Luterek.
Plany ekspansji są ambitne. Może nie obyć się bez kolejnej tury finanso wania. — Rozglądamy się za inwestorem finansowym, który objąłby mniejszościowy pakiet. Wstępne rozmowy już się toczą. Lista jest jednak ciągle otwarta — mówi Aldona Luterek. © Ⓟ
Burzliwy i modny rynek
Rynek kosmetyków naturalnych to dzisiaj w Polsce nisza szacowana na 100-200 mln zł. Zgodnie ze światowymi trendami może jednak liczyć na wzrost. Nic dziwnego, że zaczęli się nim interesować kolejni przedsiębiorcy. Rok temu z własną marką kosmetyków naturalnych Be Organic zadebiutowała Aleksandra Paczkowska-Borkowska, wieloletnia menedżerka spółki hurtowej PGF. Spółka Aromeda sprzedaje kosmetyki pod marką Pat & Rub, której twarzą jest Kinga Rusin („PB” pisał o konflikcie między popularną prezenterką a właścicielem marki).