Gospodarka USA jest, wbrew pozorom, w niezłej kondycji. I tam można zarobić — tak uważa Union Investment TFI.
Inwestorzy powinni spojrzeć łaskawszym okiem na inwestycje za oceanem. Tak uważa Zbigniew Jakubowski, wiceprezes Union Investment TFI.
— Waluta amerykańska to teraz dobra inwestycja dla polskich inwestorów. Warto sprzedawać aktywa protekcyjne do dolara, czyli franka szwajcarskiego czy złoto. Dolar będzie się przez najbliższe lata umacniał względem złotego i euro — zaznacza Zbigniew Jakubowski.
Tym bardziej że perspektywy dla naszej giełdy nie są różowe.
— Na polskim rynku akcji nie spodziewamy się fajerwerków. Słaby trend, w jakim jesteśmy, potrwa jeszcze rok — twierdzi wiceprezes Union Investment TFI.
Przekonanie o celowości inwestycji w USA wynika z oceny sytuacji gospodarczej. Bessa zaczęła się od kryzysu w USA. Paradoksalnie, tam tragedii nie widać.
— Patrząc na USA, gdzie zaczął się cały kryzys, recesji nie widać. Widać ją natomiast w Europie Zachodniej. Gospodarka USA urośnie w tym roku, według naszych prognoz, o 1,2 proc., a to powyżej 1 proc., który uchodzi za granicę recesji. Jest spowolnienie, i tyle — mówi Zbigniew Jakubowski.
Tyle że Polska je odczuje.
— Jesteśmy mocno uzależnieni od eksportu do Europy. W przyszłym roku nasza gospodarka będzie się rozwijała dużo wolniej niż w tym — uważa wiceprezes Union Investment TFI.
To odbije się na kondycji rodzimych spółek.
— Spółki przemysłowe odczuwają spowolnienie, ale to jeszcze nie jest koniec złych wieści. Osłabnie popyt wewnętrzny, co odczują spółki handlowe. Tym bardziej że wiele z nich, np. LPP, Monnari czy NG2, importuje towary ze strefy dolarowej, co dodatkowo odbije się na wyniku. Słabe perspektywy mają spółki paliwowe. Marża rafineryjna jest niska, na to nakładają się spadające ceny ropy. Ten kwartał będzie słaby. Również sektor chemiczny, który należał ostatnio do najlepszych, czekają problemy, bo to mocno cykliczna branża — tłumaczy Zbigniew Jakubowski.
I na warszawskiej giełdzie są jednak spółki, którym warto się przyjrzeć.
— Teraz warto zwrócić uwagę na spółki, które większość produkcji eksportują do USA. Zmiana kursu przyniesie im ekstrazyski, np. HTL Strefie. Ci, którzy mają obrót do strefy euro, wciąż będą mieli problemy. Nadal uparcie obstawiamy budownictwo infrastrukturalne i banki — mówi Zbigniew Jakubowski.
Inwestorzy powinni też pomyśleć o szukaniu zysków poza giełdą.
— Warto inwestować w obligacje — zarówno złotowe, jak i dolarowe. Również fundusze rynku pieniężnego mają bardzo obiecujące perspektywy — twierdzi Zbigniew Jakubowski.