Czwartkowa tura publikacji wyników nie wywołała entuzjazmu na Wall Street. Przedstawione po sesji wyniki amerykańskich blue chipów były bliskie prognoz, jednak nie dały sygnałów ożywienia w sektorze technologicznym. Kwartalny zysk IBM był gorszy o 27 proc., Sun Microsystems poniósł niespodziewanie dużą stratę, a Microsoft po raz pierwszy wypłaci dywidendę.
International Business Machines poinformował, że jego zysk w czwartym kwartale spadł o 27 proc. w porównaniu z okresem sprzed roku. Zysk największego producenta komputerów spadł do 1,9 mld dolarów, czyli do 1,11 dolara na akcję. Jednak sprzedaż spółki wzrosła o 7 proc. do 23,7 mld dolarów. Spółka tłumaczy gorszy wynik oszczędnościami, jakie firmy wprowadziły w wydatkach na nowe technologie, w tym na komputery, serwery i systemy IT. Słaby wynik netto jest następstwem wysokich kosztów sprzedaży, a zwłaszcza kosztów wprowadzania nowych produktów oraz wydatków marketingowych i akwizycyjnych. Jednak zysk operacyjny, w wysokości 1,34 dolara był lepszy od prognoz analityków, którzy spodziewali się wyniku 1,30 dolara.
Spółka zwiększyła przychody z usług komputerowych dzięki przejęciu PriceWaterhouseCoopers Consulting. Big Blue zapowiedział, że w pierwszym kwartale tego roku i całym 2003 roku zrealizuje prognozy przychodów i zysków, pod warunkiem jednak, że wzrośnie popyt na sprzęt technologiczny.
Jeszcze gorzej spisał się Sun Microsystems, który poinformował o niespodziewanie dużej stracie w czwartym kwartale, poniesionej na działalności inwestycyjnej. Największy producent serwerów stracił 2,28 mld dolarów, czyli 72 centy na akcję wobec 431 mln przed rokiem. Przychody spółki spadły do 2,92 mld dolarów z 3,11 w czwartym kwartale 2001.
Jednak po odliczeniu straty nadzwyczajnej spółka spełniła oczekiwania rynku. W takim przypadku zysk wyniósł 10 mln dolarów. Analitycy oczekiwali minimalnej straty na akcję i przychodów na poziomie 2,91 mld.
Znacznie lepiej wypadł w tym zestawieniu Microsoft, który miał lepszy wynik netto od oczekiwań, lecz rozczarował poziomem sprzedaży. Zysk największego producenta oprogramowania wzrósł o 12 proc., do 2,55 mld dolarów lub 47 centów na akcję. Przychody spółki wzrosły do 8,5 mld dolarów, jednak analitycy spodziewali się 8,6 mld dolarów, przy zysku na poziomie 46 centów na akcję. Przed rokiem spółka zarobiła 41 centów na akcję przy sprzedaży 7,7 mld dolarów. Niepokojąco zabrzmiała też zapowiedź koncernu, że z powodu zapaści na rynku technologicznym może nie zrealizować prognoz zysków w tym kwartale i całym roku.
Jednak ważniejsza okazała się zapowiedź wypłaty pierwszej w historii koncernu dywidendy i podziału akcji 2:1. Od 1986 roku, gdy Microsoft zadebiutował na Wall Street, split przeprowadzał dziewięciokrotnie, lecz akcjonariusze jeszcze nie otrzymali dywidendy. Tym razem spółka planuje zapłacić każdemu akcjonariuszowi po 16 centów za akcję.
Raporty liderów rynku pozostawiają nie najlepsze perspektywy na najbliższe sesje, zwłaszcza po wtorkowym raporcie Intela, w którym największy producent mikroprocesorów poprawił wyniki, lecz zapowiedział cięcie wydatków inwestycyjnych. Jednak wśród wielu czwartkowych publikacji znalazło się kilka raportów, które napawają optymizmem. Wyższe od oczekiwań sprzedaż i zyski pokazał eBay, jedna z czołowych spółek internetowych, która dodatkowo podniosła prognozy wyników na 2003 rok. W minionym kwartale eBay osiągnął EPS na poziomie 28 centów, podczas gdy analitycy spodziewali się 0,24 centów. Dobre perspektywy ma Handspring dzięki swojemu nowemu produktowi Treo, kombinacji organizera i telefonu.
Bardzo dobre wyniki pokazały sztandarowe spółki z Wall Street. W czwartym kwartale zysk United Technologies wzrósł o 54 proc., częściowo dzięki zmianie zasad księgowania. Koncern, produkujący m.in. silniki odrzutowe Pratt & Whitney, helikoptery Sikorsky i windy Otis, poinformował, że jego zysk wyniósł 533 mln dolarów. Z kolei gigant motoryzacyjny General Motors podał, że jego zyski wzrosły ponad trzykrotnie. Tak znaczny wzrost był możliwy między innymi dzięki dużej sprzedaży ciężarówek, która jest bardzo rentowna.
Największy producent aut na świecie zarobił netto w ubiegłym kwartale 850 mln dolarów, czyli 1,62 dolara na akcję wobec 60 centów na akcję rok wcześniej. Analitycy prognozowali 1,53 dolara na akcję. Jednak te dane nie uchroniły spółki przed spadkiem na Wall Street.
W piątek kolejna fala raportów, spośród których najważniejsza będzie publikacja wielobranżowego koncernu General Electric, największej spółki świata.
Paweł Kubisiak