Zysk jak w banku

BT
25-08-2005, 00:00

W 2004 r. Provident zarobił ponad 270 mln zł. Czy ustawa antylichwiarska popsuje mu wyniki w następnym?

Akcjonariusze Provident Polska podzielili zysk za 2004 r. Na kapitał zapasowy przeznaczą 19,1 mln zł z zarobionych 273,3 mln. Pozostałą część pozostawili jako niepodzieloną kwotę z lat ubiegłych.

Wynik Providenta jest porównywalny z osiąganym przez banki udzielające kredytów detalicznych: AIG Bank np. zarobił w 2004 r. 155,6 mln zł, a GE Money Bank 343,8 mln zł. Oba mają znacznie wyższą od Providenta sumę bilansową: AIG — 2,5 mld zł, a GE Money — 8,3 mld zł. Aktywa Providenta wynoszą 1,6 mld zł. Wysokość zysku mimo niższych aktywów wynika ze specyfiki działalności.

Spółka specjalizuje się w udzielaniu krótkoterminowych kredytów. Maksymalna wartość zadłużenia nie może przekroczyć 5 tys. zł, które pożyczane są na 3, 6, 9 lub 12 miesięcy. Kredyt udzielany jest w domu klienta i także tam co tydzień pobierane są raty.

— Średnia wartość zadłużenia klienta wynosi 1000 zł. Po roku zwraca nam on, płacąc raty co tydzień, kapitał plus 732 zł, ale są to wszystkie opłaty, jakie ponosi — mówi Tomasz Trabuć, PR manager Provident Polska.

Oznacza to, że roczny koszt kredytu wynosi 73,2 proc., ale efektywna stopa procentowa 120 proc.

To zdecydowanie więcej, niż przewiduje tzw. ustawa ograniczająca lichwę, która wejdzie w życie w nowym roku. Wysokość odsetek nie może przekroczyć czterokrotności stopy lombardowej NBP — obecnie 25 proc., a łączny koszt kredytu z prowizjami i opłatami — 5 proc. kwoty zadłużenia.

— Dlatego pracujemy nad nową ofertą — mówi Tomasz Trabuć.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: BT

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Zysk jak w banku