TVN nie zakoczył analityków wynikami, ale kurs zareagował spadkiem na wiadomość o słabym zysku netto spółki.
Analitycy ani nie ganią, ani mocno nie chwalą spółki.
— Przychody były zgodne z moimi oczekiwaniami — mówi Łukasz Kołaczkowski z Millenium DM.
Tego samego zdania jest Dorota Puchlew z BDM PKO BP.
— Wynik operacyjny był nawet nieco wyższy niż przewidywano — dodaje analityczka.
Przychody TVN w I kwartale wyniosły 329 mln zł, a po wyłączeniu wyników Onetu 297 mln zł (wzrost o 26 proc.). Przychody reklamowe wzrosły ze 188 mln zł do 248 mln zł (224 mln zł bez Onetu). Jak podała spółka, to głównie zasługa programu TVN, który odnotował 13-procentowy wzrost liczby sprzedanych punktów ratingowych (wskaźnik liczony na podstawie czasu emisji reklam i oglądalności) i 8-procentowy wzrost przeciętnej ceny jednego punktu.
Zdaniem Doroty Puchlew, widoczny jest coraz istotniejszy wpływ kanałów tematycznych, przede wszystkim TVN24, na wyniki grupy.
Mimo braku niekorzystnych tendencji w działalności operacyjnej TVN, rynek zareagował na wyniki zniżką kursu.
— To skutek niższego niż oczekiwano zysku netto. Inwestorzy przecenili znaczenie tej informacji, bo słaby zysk był skutkiem niekorzystnych różnic kursowych, które są zjawiskiem chwilowym. W znacznie ważniejszej działalności operacyjnej TVN nie widać niepokojących zjawisk — uważa Dorota Puchlew.
Łukasz Kołaczkowski również uważa, że zły wynik spółki na działalności finansowej nie powinien niepokoić.
Zysk netto TVN wyniósł 47 mln zł, a EBITDA wzrosła o 43 proc., do 112 mln zł.