Pekao jest szóstym bankiem, który pochwalił się wstępnymi, nieaudytowanymi wynikami za 2018 r. Grupa osiągnęła 2,29 mld zł skonsolidowanego zysku netto, czyli o 11 proc. więcej niż rok wcześniej. ROE, czyli wskaźnik rentowności kapitałów własnych, uplasował się na poziomie 10,2 proc. i w porównaniu z rokiem poprzednim jest niższy 0,85 proc. Zgodnie z aktualną strategią rozwoju „Żubra” celem kadry, która zarządza bankiem od ponad roku, jest osiągnięcie do 2020 r. 14-procentowego ROE i ponad 3 mld zł zysku netto przy współczynniku kosztów do dochodów poniżej 40 proc. Dwucyfrowe ROE, oprócz Pekao, osiągnął też Santander, ING Bank Śląski i Citi Handlowy.

– Raportowane ROE w 2017 r. wydatnie zwiększyła transakcja zakupu Pioneer Pekao Investment Management (PPIM), a w 2018 r. nie mieliśmy wpływu istotnych zdarzeń jednorazowych, stąd niższy wynik. Jednocześnie powtarzalna rentowność się poprawiła. Biorąc pod uwagę ciągle dobre otoczenie makroekonomiczne i szereg inicjatyw banku, jak np. program dobrowolnych odejść, robotyzacja procesów kredytowych, poszerzenie oferty i zmiana struktury aktywów, rentowność kapitałów własnych banku powinna rosnąć w tym i kolejnym roku - ocenia Michał Sobolewski, analityk Domu Maklerskiego BOŚ.
W listopadzie 2017 r. zarząd banku, ogłaszając strategię, deklarował, że podzieli się z akcjonariuszami całym zyskiem wypracowanym w latach 2017-18. Później obietnicę jednak skorygował – 90 proc. zysku za 2018 r., 60-80 proc. za 2019 r. i 50-75 proc. za 2020 r. We wtorek zarząd podał, że może przeznaczyć na dywidendę 75 proc. zysków osiągniętych w latach 2019-21. Wskaźnik wynika z uwzględnienia przez zarząd otrzymanych od nadzorcy rekomendacji dotyczących założeń polityki dywidendowej.
– Nie planujemy zmieniać swojej dywidendowej polityki średnioterminowej. Wskutek tego, że w tym roku bank może wypłacić mniej dywidendy niż planował wcześniej, będziemy poruszać się w górnych przedziałach polityki dywidendowej w kolejnych latach – tłumaczy Tomasz Kubiak, wiceprezes Peako, nadzorujący pion finansowy.
W trakcie wtorkowej sesji kurs giełdowego „Żubra” spadł o 1,08 proc. Natomiast dzień wcześniej notowania spółki mocno rosły – z 113,50 do 116 zł za akcję.
Zdaniem analityka zeszłoroczne wyniki Pekao są dobre.
– Zysk netto okazał się lepszy o blisko 100 mln zł od oczekiwań rynku. Co prawda, pojawiły się w nim niewielkie jednorazowe transakcje, takie jak sprzedaż nieruchomości i portfela kredytów niepracujących, jednak nie miały one znaczącego wpływu całoroczny wynik. Ponadto Pekao pokazało rosnący wynik prowizyjny, lepszy od konkurencyjnych banków, które opublikowały swoje wyniki finansowe za 2018 r. – zauważa Michał Sobolewski.
