Stale rosnący apetyt fiskusa oraz coraz mniejsza atrakcyjność typowych form oszczędzania zachęcają do inwestowania w fundusze.
Sławomir Lachowski wiceprezes BRE Banku
Ubiegłoroczna oferta funduszy okazała się skuteczna, bo zyskały one dość dużo pieniędzy. W tym roku może być nawet lepiej.
Konkurencja na rynku produktów korzystnych podatkowo jest mniejsza, a to działa na korzyść tworzonych właśnie funduszy. Tegoroczna oferta jest bardzo szeroka, więc powinna zainteresować zarówno tych, którzy już ulokowali pieniądze w lokatach i instrumentach niepodatkowych, jak i tych, którzy z innych względów zdecydują się na taką inwestycję.
Należy pamiętać jednak, aby nie patrzeć tylko i wyłącznie na korzyści podatkowe. Najistotniejsza jest stopa zwrotu.
Józef Rąpała Warszawska Grupa Inwestycyjna
Poprzednia oferta antypodatkowa zebrała co prawda sporo pieniędzy, ale niestety nie przyniosła inwestorom wielkich zysków. Klienci nie uzyskali nadzwyczajnych stóp zwrotu. Fundusze wykorzystują strach przed fiskusem. Tak naprawdę nie należy się go jednak bać, nie powoduje on zbyt drastycznych spadków w wypracowanych zyskach. Ciekawostką tegorocznej oferty jest fundusz nieruchomości. To, iż jest on wyjątkiem wśród dotychczasowej monotonnej oferty, powinno zapewnić mu sukces. Należy jednak pamiętać, aby przy wszelkich inwestycjach zwracać uwagę na stopę zwrotu, a nie na możliwe oszczędności podatkowe, trzeba do tego podchodzić z dużą ostrożnością.
Marek Łukaszewski prezes Stowarzyszenia Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych
Ubiegłoroczna oferta funduszy antypodatkowych spotkała się z dość dużym zainteresowaniem ze strony klientów, choć towarzystwa funduszy miały nieco większe apetyty. Tegoroczna oferta powinna zgromadzić większa sumę aktywów. Niestety mamy dość niesprzyjającą sytuację ekonomiczną, zbyt dużo niepewności, które nie sprzyjają wprowadzaniu nowych produktów. Szkoda, że produkty antypodatkowe pojawiają się tylko w sytuacjach „zagrożenia” podatkiem, a nie mamy mechanizmu, który z założenia byłby atrakcyjny podatkowo i w ten sposób mobilizowałby ludzi do inwestowania.
Marcin Górzyński prezes Aquili
Osobiście inwestuję w fundusze mało i średnio agresywne otwarte, zapewniające większą płynność. Z pewnością nie opłaca się obecnie trzymać pieniędzy na lokatach bankowych. Jednak część funduszy rynku pieniężnego, a w szczególności niektóre fundusze obligacji były nawet mniej opłacalne niż lokaty bankowe. Z pewnością dla ludzi, którzy dysponują większą kwotą pieniędzy, bardziej opłacalne jest inwestowanie chociażby w nieruchomości. Dlatego najwyższa pora na powstanie funduszu, który umożliwiłby pośrednio takie inwestycje na mniejszą skalę. Jestem przekonany, że cena nieruchomości w Polsce wzrośnie w niedługim czasie.