Nowe produkty, dynamiczny rozwój sieci i co najmniej 10 mln zł zysku — to tylko część zamierzeń Dominet Banku na ten rok.
W tym roku Dominet Bank zamierza kolejny raz wypracować rekordowy wynik netto.
— W ubiegłym roku zysk był 12-krotnie większy niż w 2002 r. — wyniósł 6 mln zł. W tym roku nie uda nam się osiągnąć aż takiej dynamiki, ale źle nie będzie — mówi Waldemar Bobrowski, prezes banku.
Bank stać na to, aby zarobić w tym roku ponad 10 mln zł.
Nowa oferta...
Całość zysków ma być w najbliższych latach przeznaczana na rozwój banku.
— Chcemy w tym roku utrzymać ubiegłoroczne ponad 40-proc. tempo wzrostu kredytów i ponad 60-proc. depozytów — mówi Waldemar Bobrowski.
By realizować plan, bank przygotowuje nową ofertę kredytową dla mikroprzedsiębiorstw. Poszerzy też ofertę dla klientów indywidualnych. Pojawią się karty kredytowe Visa Electron i MasterCard Business. Jeszcze w tym półroczu wprowadzi e-banking, czyli możliwość pełnej obsługi przez internet. Zwiększy też sieć placówek z około 120 do 200 na koniec tego roku i 300 docelowo.
Największymi konkurentami banku na rynku kredytów samochodowych jest CC-Bank i GE Capital. W segmencie usług detalicznych chce on walczyć o średniozamożnych klientów dużych banków sieciowych. Twierdzi, że ani walczący o ten sam rynek Eurobank, ani Nordea nie stanowią zagrożenia dla Dominet Banku.
...i kapitał
Oprócz rynku samochodowego, detalicznego i mikroprzedsiębiorstw filarem banku miały też być kredyty hipoteczne.
— Zdecydowaliśmy się na współpracę z Nykredit Bank Hipoteczny, ale w przyszłym roku nie wykluczamy wprowadzenia własnego produktu — wyjaśnia Waldemar Bobrowski.
Bank właśnie otrzymał od inwestora, spółki Dominet, zajmującej się pośrednictwem kredytowym, zastrzyk wysokości 6,8 mln zł. Dzięki temu współczynnik wypłacalności utrzyma się na właściwym poziomie.
— Właściciel gwarantuje nam dopływ kapitału także w przyszłości — podkreśla Waldemar Bobrowski.
Może dlatego Dominet na razie nie planuje sprzedaży akcji banku na GPW ani fuzji z innym bankiem.