Zysków szukaj w Szwecji i Turcji

Kamil Koprowicz
opublikowano: 2012-08-23 00:00

Waluty skandynawskie mają solidne fundamenty. Jeśli grać na spadki, to na jenie i rublu

Większość transakcji na foreksie koncentruje się na parze EUR/USD, ale czasem warto poszukać zysków gdzie indziej. Często najwyższe stopy zwrotu dają waluty krajów, które z punktu widzenia polskiego inwestora można uznać za egzotyczne. Eksperci wytypowali trzy, na których warto zająć długą pozycję (czyli grać na wzrost ich wartości), i trzy, gdzie zarobić będzie można na spadkach.

None
None

Stabilność w cenie

Korona szwedzka ma za sobą długi rajd. Od końca maja umocniła się względem dolara o 9 proc., a względem euro o 8 proc. To nie koniec — prognozują specjaliści.

— Korona szwedzka i norweska mogą okazać się dobrą inwestycją w czasach kryzysu i niepewności co do perspektyw gospodarki światowej. Oba kraje mogą pochwalić się stabilną sytuacją gospodarczą — mówi Anna Wrzesińska, analityk DM IDMSA.

Zdaniem ekonomistów HSBC, rynek zaczyna na nowo uwzględniać mocne strony szwedzkiej gospodarki, a korona, mimo ostatnich zwyżek, nie jest przewartościowana. Na jej korzyść ma też działać różnica między stopami procentowymi w Szwecji (1,5 proc.) i strefie euro (0,5 proc.). HSBC oczekuje, że kurs pary EUR/SEK spadnie o 3 proc., do 8,10 SEK na koniec roku. Korona wobec dolara ma się umocnić jeszcze o 11 proc., do 6 SEK.

Forint nadrobi zaległości

Duży potencjał widać również w notowaniach węgierskiego forinta. Od początku roku waluta mocno traciła na wartości, szczególnie względem euro (12 proc.). Było to spowodowane kontrowersyjną polityką rządu i trudnymi negocjacjami z UE w sprawie pomocy finansowej. Zdaniem specjalistów, forint ma zyskiwać w najbliższych miesiącach.

— Bank centralny Węgier utrzymuje wysokie stopy procentowe (7 proc.), co czyni tamtejszą walutę bardzo atrakcyjną — mówi Piotr Popławski, analityk Banku BGŻ.

Według szacunków HSBC, na koniec roku dolar będzie kosztował 207 HUF, o 7 proc. mniej. Rynek coraz częściej zwraca też uwagę na turecką lirę. Według prognoz HSBC, waluta może umocnić się względem dolara do 1,70 TRY, czyli o 5 proc. do końca roku. Zdaniem ekspertów banku, turecka gospodarka ma duży potencjał. Kraj posiada stabilną sytuację zadłużeniową, a deficyt budżetowy to 2 proc. PKB. Analitycy HSBC oczekują też poprawy salda rachunku obrotów bieżących.

Kangury w odwrocie

Australijski dolar od końca maja umocniła się o 7 proc. wobec dolara i o 6 proc. względem euro. W kolejnych miesiącach specjaliści oczekują korekty.

— Spowolnienie gospodarcze w Chinach będzie jednym z czynników, które zaszkodzą notowaniom AUD. Umocnienie waluty w ostatnich tygodniach sprawiło, że bank centralny zaczyna widzieć w tym potencjalne problemy dla gospodarki — mówi Marek Rogalski, analityk DM BOŚ.

— Spadek USD/AUD o 6 proc., do 0,9 AUD jest bardzo prawdopodobny. W kolejnych miesiącach kurs będzie podatny na koniunkturę na rynkach. Spodziewamy się, że nastroje ulegną pogorszeniu — mówi Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers.

Zdaniem specjalistów, potencjał zwyżek wyczerpała też rosyjska waluta. Postrzeganiu waluty nie pomaga twardy kurs Kremla wobec innych państw. — Retoryka władz Rosji w ostatnich tygodniach uległa zaostrzeniu — mówi Piotr Popławski.

Analityk oczekuje, że na koniec roku euro będzie nadal kosztowało około 40 RUB. Niektórzy eksperci negatywnie oceniają perspektywy jena. Na japońskiej walucie będzie ciążyło widmo interwencji banku centralnego i słabe dane makro.

— Bilans handlu zagranicznego Japonii pokazał, że gospodarka tego kraju ma poważne problemy. Silny jen nie sprzyja poprawie. Pogorszenie koniunktury może zmotywować bank centralny do interwencji — mówi Marek Rogalski.

Jen może również tracić, jeśli Europejski Bank Centralny lub Fed podejmą działania w celu wsparcia rynku.

— Kurs 80 JPY wobec dolara będzie kluczowy. Po jego przebiciu oczekuję wzrostu do szczytów z marca, czyli 83-84 JPY (6 proc). Porównywalny potencjał widać na kursie EUR/JPY, który może wzrosnąć do 104 JPY (o 5,5 proc.) — dodaje Marek Rogalski.