Zyta Gilowska wicepremierem i ministrem finansów

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 07-01-2006, 21:04

Prof. Zyta Gilowska została powołana przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego na stanowisko wicepremiera i ministra finansów. Ekonomiści uważają, że nominacja ta zostanie pozytywnie przyjęta przez rynki finansowe; publicyści, że poprawi wizerunek rządu. Politycy podzieleni są w ocenach.

Prof. Zyta Gilowska została powołana przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego na stanowisko wicepremiera i ministra finansów. Ekonomiści uważają, że nominacja ta zostanie pozytywnie przyjęta przez rynki finansowe; publicyści, że poprawi wizerunek rządu. Politycy podzieleni są w ocenach.

    Była wiceszefowa Platformy Obywatelskiej zastąpiła w sobotę na stanowisku ministra finansów odwołana tego dnia Teresę Lubińską. Jako wicepremier Gilowska będzie także nadzorować resorty gospodarcze.

    Zapowiedziała, że chce się skupić przede wszystkim na zwalczaniu bezrobocia, które uważa za największy problem w Polsce. Gilowska uważa, że obecnie nie da się wprowadzić w Polsce podatku liniowego.

    Premier Kazimierz Marcinkiewicz powiedział, że "nie widzi problemów", aby jego rząd dobrze działał z nową wicepremier i minister finansów. "Nie chcemy się ograniczać w tym, co jest dla Polski najważniejsze - w rozwoju gospodarczym. Dlatego powołanie Gilowskiej to duże wzmocnienie dla rządu"- zaznaczył szef rządu.

    Jako "dobrą informację dla Polski" nominację tę określił wiceszef PO Jan Rokita. Zauważył jednak, że założenia gospodarcze Gilowskiej są "czymś, co jest przeciwne dotychczasowej polityce rządu". Natomiast według szefa PO Donalda Tuska, powołanie Gilowskiej świadczy o słabości kadrowej obecnego gabinetu.

    Negatywnie o nominacji nowej szefowej finansów wypowiadają się politycy innych ugrupowań parlamentarnych. Lider LPR Roman Giertych określił powołanie Gilowskiej jako "błąd", który będzie drogo kosztował rząd Kazimierza Marcinkiewicza. Szef PSL Waldemar Pawlak uważa iż ta nominacja nie będzie sprzyjała prospołecznej strategii rządu.

     Zdaniem przewodniczącego Samoobrony Andrzeja Leppera, PiS albo pokazało swoje "prawdziwe oblicze", albo nie ma kadr przygotowanych do rządzenia państwem. Szef klubu SLD Jerzy Szmajdziński dodał, że nominacja Gilowskiej świadczy o tym, że rząd "dramatycznie poszukuje programu gospodarczego".

    Publicyści: "Polityki" Janina Paradowska i  "Newsweeka" Piotr Zaremba są zgodni, że nominacja Zyty Gilowskiej może poprawić wizerunek rządu. Zaremba uważa, że powołanie nowej minister jest "niewątpliwie dobrym nabytkiem" urzędującego gabinetu.

    Paradowska oceniła, że sobotnia nominacja jest "bardzo zręcznym posunięciem", ponieważ pomaga premierowi "zatrzeć niedobre wrażenie po dymisji ministra skarbu Andrzeja Mikosza". Według Zaremby, decyzja Marcinkiewicza może być zachętą dla polityków PO, by "indywidualnie szukali kariery" w rządzie.

    Jacek Wiśniewski z Raiffeisen Bank i Ryszard Petru z BPH, uważają, że zmiana szefowej resortu finansów to pozytywna wiadomość dla rynków. Podobnego zdania jest b. doradca ekonomiczny prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, prof. Witold Orłowski, który twierdzi, że nowa minister może "równoważyć antyliberalne zapędy partii rządzącej".

    Małgorzata Krzysztoszek, dyrektor zespołu analiz ekonomicznych Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan" uważa, że fakt, iż Gilowska jest "znana rynkom i inwestorom zagranicznym" może zadziałać jako "stabilizujący element zmiany ministra finansów".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane