Żywiec zwalnia pracowników w Żywcu

opublikowano: 08-08-2014, 00:00

Wicelider rynku piwa radykalnie redukuje zatrudnienie. Nawet po tym będzie jednak większe niż u lidera.

Producent takich piw, jak Żywiec, Warka, Królewskie czy Tatra, rozpoczął zapowiadane na ten rok zwolnienia pracowników. Według naszych informacji obejmą 700-800 osób. Z raportu rocznego Grupy Żywiec wynika, że w 2013 r. „średnioroczne” zatrudnienie w lokalnej odnodze koncernu Heineken wynosiło 4698 osób. Przed rozpoczęciem zwolnień w browarach pracowało prawdopodobnie 4,4 tys. ludzi.

Pracę straci więc 16-18 proc. zatrudnionych. — Po konsultacji z prawnikiem muszę się wstrzymać od udzielania jakichkolwiek informacji dotyczących spółki do 20 sierpnia, czyli do momentu publikacji raportu za pierwsze półrocze 2014 r. Jesteśmy w okresie zamkniętym i powyższe wynika z regulacji prawnych rynku kapitałowego — przekazała nam Katarzyna Borucka, dyrektor ds. korporacyjnych w Grupie Żywiec.

Produkcja zostaje

O zwolnieniach nie chciał rozmawiać także Krzysztof Jasek z międzyzakładowej komisji NSZZ Solidarność w Grupie Żywiec. Potwierdził tylko, że się rozpoczęły. Skali zwolnień nie udało nam się ustalić w Powiatowym Urzędzie Pracy w Żywcu. Urząd przyznał jednak, że otrzymał informację o zwolnieniach grupowych w piwnym koncernie. Takich informacji nie otrzymały urzędy w Grójcu, Elblągu, Leżajsku i Cieszynie, na których terenie Grupa Żywiec ma również browary. Sugeruje to, że zwolnienia nie dotyczą pracowników produkcji, ale zaangażowanych w szeroko rozumianą sprzedaż i marketing. Według raportu rocznego grupy stanowili oni 74 proc. zatrudnionych w 2013 r. Zaangażowani w produkcję — 16 proc. Resztę stanowi administracja i księgowość.

Mali w ataku

Grupa Żywiec ma 30-procentowy udział w polskim rynku piwa. O 6 proc. więcej ma Kompania Piwowarska (m.in. Tyskie i Żubr), zatrudniająca ponad 3 tys. osób, czyli około jednej czwartej mniej od Grupy Żywiec. Na dodatek Grupa Żywiec sprzedała w 2013 r. mniej piwa niż w 2012 r., jak i osiągnęła z tego mniejsze przychody. Sprzedaż w hektolitrach spadła o 4,1 proc., a przychody o 1,8 proc. W pierwszym kwartale 2013 r. przychody spółki dalej malały — o 7,8 proc. r/r.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Spadek sprzedaży w 2013 r. nie jest niczym nadzwyczajnym. Odnotowała go branża jako całość. Od pewnego czasu na rynku rozpychają się jednak małe browary, które korzystają również z preferencji akcyzowych. Poprawić pozycję stara się też Carlsberg. To zaś może dodatkowo wpływać na sytuację dwóch gigantów.

— Małe browary notują duże zwyżki, ale z niskiej bazy. Osiągną około 10-procentowy udział w rynku i konsumenci się nimi nasycą. Ważniejsze jest to, że rynek już nie rośnie, a do 2009 r. rósł, i to w sposób, który wiele osób zadziwiał — zaznacza Wojciech Mrugalski z Kompanii Piwowarskiej.

— Jest zjawiskiem charakterystycznym dla całej piwnej Europy powrót do browarów regionalnych. I duże firmy muszą pochylić przed nimi czoła, bo to te małe wprowadziły na rynek wiele innowacyjnych produktów. Znacznie łatwiej jest jednak eksperymentować ze smakami komuś, kto waży kilkadziesiąt tysięcy hektolitrów rocznie, niż komuś, kto warzy 10 mln hektolitrów — dodaje Danuta Gut, dyrektor Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce. Zarówno ona, jak i przedstawiciel Kompanii Piwowarskiej, nie chcieli komentować zwolnień w Grupie Żywiec.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu