Niektórzy z członków RPP sygnalizowali w maju, że w związku rosnącą inflacją potrzebne jest symboliczne podwyższenie głównej stopy do 0,25 proc.
- Nie eksperymentowałbym z żadnymi podwyżkami – powiedział Żyżyński w wywiadzie udzielonym Bloombergowi.

Podkreślił, że obecny rok i początek przyszłego będzie „poważnym testem dla naszej gospodarki” dlatego postawa wyczekująca jest jego zdaniem najlepszym rozwiązaniem.
Po tym jak inflacja w Polsce stała się druga pod względem wielkości w Unii Europejskiej wzrosły spekulacje, że bank centralny może zdecydować się na podwyższenie stóp, jak stało się na Węgrzech.
- Bardziej martwi mnie ten hałas prowadzący do wyższych oczekiwań inflacyjnych niż inflacja – powiedział Bloombergowi Żyżyński.
Jego zdaniem, oceny dotyczące przyszłej inflacji w tym roku będą potwierdzały jej przejściowy charakter, co będzie skłaniać autorów polityki monetarnej do wstrzymania się od działań.