Gabinet premiera Shinzo Abe we wtorek zdecydował się na projekt stworzony przez zespół kierowany przez japońskiego architekta Kengo Kuma. Koncepcja z miejsca została okrzyknięta przez social media w Japonii jako „hamburger” .



Trzypoziomowy obiekt mogący pomieścić do 80 tys. widzów ma kosztować 149 mld jenów (1,2 mld USD). Zakończenie jego budowy przewidziane jest na listopad 2019 r. Oznacza to, że rzad ograniczył koszt inwestycji (wcześniej zakładano 155 mld jenów), podczas gdy koncepcja Hadida wymagała by wydatkowania co najmniej 252 mld jenów. Nowy stadion ma mieć 49,2 m wysokości i o 20 m będzie niższy niż w odrzuconej koncepcji. Zmalała też jego powierzchnia z 78, tys. m2 do 72,4 tys.
Jak na razie sukces gabinetu Abe, jakim było zwycięstwo w ubieganiu się o olimpiadę przyćmione zostało gniewem podatników odnośnie kosztów oraz skandalem związanym z podejrzeniem o plagiat odnośnie zaproponowanego logo imprezy. Każde zwiększenie budżetu Igrzysk będzie poważnym wyzwaniem dla rządu, gdyż już obecnie koszt całego projektu olimpijskiego wzrósł do 1,8 bln jenów, sześciokrotnie przewyższając wstępne szacunki, wynika z zaprezentowanych w ubiegłym tygodniu danych przez publicznego nadawcę NHK.
Pikanterii sprawie dodaje fakt, że dzień przed zaaprobowaniem projektu Kumy, ze stanowiska wiceprezesa komitetu organizacyjnego zrezygnował prezydent koncernu Toyota Motors, Akio Toyoda.
