10 mld zł z EBI popłynie na drogi

Katarzyna Kapczyska
opublikowano: 22-04-2009, 00:00

Kredyty i obligacje mają zasypać płynnościową lukę, która w wakacje może pojawić się w drogowej dyrekcji. Napływa gruba kasa.

Tylko w tym roku bank może pożyczyć na państwowe trasy 7 mld zł

Kredyty i obligacje mają zasypać płynnościową lukę, która w wakacje może pojawić się w drogowej dyrekcji. Napływa gruba kasa.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) wydała w ubiegłym roku prawie 14 mld zł. W tym planuje zapłacić faktury na znacznie wyższą kwotę.

— Na wszystkie zadania unijne, autostrady oraz na zadania kontynuowane wraz z przygotowaniami potrzeba nam 24,4 mld zł — liczy Magdalena Jaworska, zastępca szefa GDDKiA.

Dotychczas była gotowa wydać niemal 28 mld zł.

Część pieniędzy zapewni budżet i fundusze unijne, ale dyrekcja potrzebuje także wsparcia kredytami Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI) i pieniędzmi z obligacji Banku Gospodarstwa Krajowego. Ma duże szanse na gigantyczną kasę zwłaszcza z EBI. Niedawno Marta Gajęcka, wiceprezes europejskiego banku, szacowała, że w tym roku polskie firmy i instytucje mogą uzyskać 5-6 mld EUR kredytów. Wygląda na to, że znaczna część tej kasy trafi na polskie drogi. O 800 mln EUR na odcinek autostrady A2 Nowy Tomyśl-Świecko stara się Autostrada Wielkopolska.

Znacznie więcej może jednak pójść na drogi, które ma finansować państwo.

Kredytowy deszcz

— W tym roku zainteresowani jesteśmy otrzymaniem z EBI kilku kredytów. Dwa, o wartości około 5 mld zł, będą przeznaczone na autostradę A2 Stryków–Konotopa oraz na budowę Warszawskiego Węzła Drogowego: trasy S8 Konotopa — Powązkowska i S2 Konotopa — Puławska z łącznikiem do lotniska i ul. Marynarskiej — informuje Jarosław Waszkiewicz, dyrektor Departamentu Dróg i Autostrad w Ministerstwie Infrastruktury.

Już trwają rozmowy o kolejnych kredytach z EBI.

— Oprócz dwóch kredytów, w drugiej połowie roku zamierzamy jeszcze zaciągnąć kredyty na współfinansowanie autostrady A4 od Krakowa w kierunku granicy z Ukrainą oraz na trasę A1 Pyrzowice — Maciejów — Sośnica. W sumie liczymy na kredyty wysokości około 10 mld zł, z czego w tym roku na 7 mld zł — szacuje Jarosław Waszkiewicz.

Łata z obligacji

Z powodu rządowych oszczędności już latem w kasie drogowej dyrekcji może pojawić się dziura. Dlatego rząd stara się o szybkie przyjęcie przez parlament nowej ustawy autostradowej, dzięki której drogowy fundusz będą zasilać nie tylko kredyty EBI, ale także obligacje Banku Gospodarstwa Krajowego. Jeszcze w tym roku spodziewane jest wyemitowanie papierów gwarantowanych przez skarb za 4-5 mld zł. Pytanie tylko, czy tak dużą emisję uda się uplasować korzystnie na ryku, na którym trwa bój o gotówkę.

Resort infrastruktury przygotowuje się do zaciągania kredytów w EBI. Chcąc zdobyć pierwsze transze, przygotował projekt nowelizacji rozporządzenia dotyczącego Krajowego Funduszu Drogowego. Dzięki niemu resort chce na przykład reaktywować 280 mln EUR niewykorzystanego kredytu z EBI z 2006 r. i przygotować się do zdobycia nowego o wartości 200 mln EUR. Pieniądze te pozwolą m.in. na finansowanie i refinansowanie odcinków takich jak A1 Sośnica — Gorzyczki, A4 Zgorzelec — Krzyzowa i A6 Klucz — Kijewo. Dodatkowa kasa drogowego funduszu wzbogaci się w tym roku o 2,1 mld zł i w konsekwencji tyle samo pozwoli budżetowi zaoszczędzić na inwestycjach infrastrukturalnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu