Jak wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego, nawet czterech na pięciu inwestorów foreksowych ponosi straty. Wszystko dlatego, że spekulacja na rynkach finansowych jest grą o sumie zerowej. By jedni mogli zarabiać, inni tracą pieniądze.
![CZŁOWIEK RYNKU: Birger Schäfermeier, niezależny trader, radzi uczyć się na błędach. Sam ich też nie uniknął. [FOT. T.RAS] CZŁOWIEK RYNKU: Birger Schäfermeier, niezależny trader, radzi uczyć się na błędach. Sam ich też nie uniknął. [FOT. T.RAS]](http://images.pb.pl/filtered/4679678f-0c0d-4367-adda-af0cc6f0ffc6/f47f0031-cd02-5593-9147-2144e0d0a1d8_w_830.jpg)
Co zrobić, by nie znaleźć się w tej drugiej grupie? Zdaniem Birgera Schäfermeiera, który gościł na konferencji Wall Street, kluczem są równowaga i dyscyplina w trzymaniu się reguł. Jeden z najbardziej znanych traderów w Europie zebrał 10 błędów, które traderzy popełniają najczęściej, a które mogą kosztować ich wypadnięcie z rynku.
1 Chęć posiadania zawsze racji
W tradingu konieczne jest słuchanie informacji zwrotnej, jaką ma dla nas rynek, i umiejętność jej zaakceptowania. To naturalne, że w dyskusji chcemy mieć rację. Jednak jeśli nie chcemy zamknąć nietrafionej pozycji i przyznać przed sobą, że jej zajęcie było błędem, wpędzi nas to w kłopoty. Niechęć do zamykania stratnych pozycji jest często oznaką, że jesteś słabą osobą — nie wierzysz, że odrobisz straty w następnej transakcji. A na rynku jest tylko miejsce dla silnych ludzi.
2 Handel bez stop-lossa
Ludzie nie cierpią zamykania pozycji ze stratą. Jednak handel bez stop-lossów to jak wspinaczka bez liny zabezpieczającej. Może się udać 10 razy, jednak za jedenastym może zdarzyć się wypadek. Ludzie skupiają się, by mieć jak największy udział zyskownych transakcji. Znacznie ważniejsze jednak jest, by te stratne kończyły się jak najmniejszymi ubytkami. Właśnie do tego służy stop- -loss.
3 Uśrednianie w dół
Podnoszenie stawki, w miarę jak nasze straty rosną, to jeszcze większy błąd od niestosowania zleceń stop-loss. To prosta droga do bankructwa. Nigdy nie można pozwolić sobie na przyjęcie większych strat niż 25 proc., bo już wtedy, aby wrócić do punktu wyjścia, trzeba zarobić 33 proc.
4 Handel bez poziomu docelowego
Chciwość to na rynku zły doradca. Dlatego gdy nasze transakcje są zyskowne, także potrzebujemy planu, co robić. Jeżeli nie ustalimy sobie poziomu docelowego, zyski zamienią się w straty, a my zamkniemy pozycję pod wpływem emocji w najmniej korzystnym momencie. Warto pamiętać, że jeżeli poziom take-profit jest daleko, także stop-loss powinien być relatywnie daleko. Posiadanie poziomu docelowego nie musi oznaczać, że w silnych trendach będziemy przedwcześnie realizować zyski. Poziom docelowy i poziom cięcia strat można w każdej chwili przesunąć.
5 Uleganie strachowi
Większość traderów ponosi straty przez to, że za bardzo się ich boją. To nie przypadek, że gdy gramy na rachunku demo, wszystko działa idealnie, a gdy przerzucamy się na rachunek rzeczywisty, zaczynają się nieudane transakcje. Gdy pojawia się strach, to znak, że będzie ci niezmiernie trudno osiągnąć zyski. Równie groźnym wrogiem jest euforia. Kiedy wydaje ci się, że rynek na pewno będzie dalej szedł w korzystną stronę, trend zawsze się odwraca. To dlatego, że padłeś ofiarą zbyt dużej pewności siebie. Konsekwencją tego, by nie handlować w stanie strachu i euforii, jest wybór momentu zajmowania pozycji. Nie wchodź na rynek, kiedy widzisz wybicie — to jest dla początkujących albo spóźnionych. Wejdź, kiedy oczekujesz, że wybicie dopiero nastąpi. Łatwiej będzie ci zarobić, kiedy na rynku nie ma jeszcze tylu emocji.
6 Ponoszeniezbyt dużego ryzyka
Jeśli podejmujesz zbyt duże ryzyko, będziesz odczuwał strach. Tymczasem warunkiem koniecznym, by móc skuteczniehandlować, jest panowanie nad emocjami. Dlatego wielkość zajmowanej pozycji musi zależeć od tego, czy warunki rynkowe sprzyjają naszej strategii, ale przede wszystkim, jaki jest nasz stan psychiczny. Birger Schäfermeier zawiera 2 tys. transakcji rocznie i w żadnej nie angażuje więcej niż 2 proc. kapitału. Średnie zaangażowanie sięga u niego zaledwie 0,6 proc. posiadanych pieniędzy.
7 Brak doświadczenia
Handel to gra o sumie zerowej. Dlatego przed wejściem na rynek dobrze się przygotuj, a na początku handluj niewielkimi pieniędzmi. Nauka może trwać długo. Kiedy jednak opanujesz trading, możesz zarobić duże pieniądze.
8 Handel na podstawie opinii
Handel na podstawie przyjętych z góry założenń to niewybaczalny błąd. Brakuje nam wtedy elastyczności, nie słuchamy informacji zwrotnej, jaką ma nam do przekazania rynek. W ostatnich latach Birger Schäfermeier grał przeciwko silnemu trendowi wzrostowemu na obligacjach Niemiec, bo nie wierzył, że realnerentowności zejdą poniżej zera. Stracił ćwierć miliona euro. Nawet jeśli handel oparty na opinii przyniesie ci zyski, to i tak jest to droga donikąd. Utwierdzi cię w przekonaniu, że jesteś mądrzejszy od pozostałych uczestników rynku. Przy następnej transakcji możesz jednak już nie mieć racji, a nadmierna pewność siebie może wpędzić ciebie w ogromne straty.
9 Nieelastyczność
Nigdy nie obstawiaj jednego scenariusza. Prawdopodobieństwo tego, że DAX spadnie do 5 tys. pkt, jest takie samo jak tego, że wzrośnie do 20 tys. pkt. Bądź przygotowany na nieoczekiwany obrót sytuacji.
10 Nietraktowanie handlu dostatecznie poważnie
By móc handlować, potrzebne jest pełne zaangażowanie. Jeżeli chcesz być daytraderem, nie możesz jednocześnie pracować na pełen etat. Trading to nie tylko zakładanie pozycji, ale przede wszystkim monitorowanie wyników, wyciąganie wniosków i stała praca nad strategią.
Saldo wpłat i wypłat do funduszy inwestycyjnych skierowanych do szerokiego grona odbiorców wyniosło w maju blisko 1,0 mld zł. To najlepszy rezultat od stycznia, gdy bilans sprzedaży wyniósł 1,7 mld zł, podały Analizy Online. Biorąc pod uwagę tylko rynek funduszy detalicznych, powyżej 100 mln zł nowego kapitału udało się pozyskać czterem towarzystwom: Union Investment, BZ WBK, PKO oraz Opera, a ich łączny bilans sprzedaży wyniósł 0,7 mld zł. „Niezbyt dobra koniunktura na krajowym rynku akcji nie zniechęca klientów do inwestowania w fundusze inwestycyjne. W poszukiwaniu wyższych stóp zwrotu niż na nisko oprocentowanych lokatach, od kilku miesięcy klienci stawiają głównie na fundusze gotówkowe oraz długu korporacyjnego, szukając okazji także na zagranicznych rynkach akcji” — czytamy w komunikacie. W maju na ponad 500 funduszy liderem sprzedaży został UniKorona Pieniężny (UniFundusze FIO), do którego klienci wpłacili netto prawie 155 mln zł. To obecnie największy fundusz detaliczny w Polsce, którego aktywa warte są ponad 2,7 mld zł. Drugim najpopularniejszym funduszem w maju był PKO Strategii Obligacyjnych FIZ. Podczas trwających 2 tygodnie zapisów pozyskał ponad 145 mln zł, dzięki czemu aktywa w nim zgromadzone przekroczyły 530 mln zł. W przypadku BZ WBK TFI najwięcej nowych pieniędzy klienci wpłacili do Arka BZ WBK Obligacji Korporacyjnych — prawie 110 mln zł, dzięki czemu jego aktywa przekroczyły barierę 1 mld zł. Powyżej 100 mln zł netto pozyskałjeszcze ING (L) Globalny Długu Korporacyjnego (ING SFIO) — największy fundusz dłużny zagraniczny w Polsce. W sumie na 34 TFI oferujące fundusze detaliczne, z dodatnim bilansem sprzedaży maj zakończyły 22 towarzystwa. Z największym odpływem pieniędzy miało do czynienia Quercus TFI, którego klienci wycofywali środki głównie z Quercus Selektywny (Parasolowy SFIO). [ISBNEWS]