10 sposobów na tanie mieszkanie

DI
opublikowano: 2011-03-22 09:56

Własne „M” można mieć nawet za niewielką część jego rynkowej wartości. Zgodnie z prawem można stać się właścicielem mieszkania wpłacając zaledwie 3,75 jego ceny - wynika z raportu Home Broker.

1.    Mieszkanie obciążone prawem dożywocia

Plusy i minusy sposobów zakupu taniego mieszkania.
Plusy i minusy sposobów zakupu taniego mieszkania.
None
None

Tanim sposobem na własne „M” może być zakup mieszkania z lokatorem, któremu przysługuje prawo dożywocia. Cała transakcja polega na tym, że w umowie notarialnej przenoszącej prawo do lokalu nowy nabywca zobowiązuje się do przyjęcia pod swój dach i dożywotniego utrzymywania oraz opieki nad poprzednim właścicielem. Po jego śmierci nowy nabywca zobowiązany jest także pokryć koszty pochówku.

2.    Zakup od komornika

Podobnie, nawet o jedną trzecią taniej można kupić mieszkanie, które wystawił do sprzedaży komornik. Pozwala mu na to Kodeks Postępowania Cywilnego. W pierwszej licytacji minimalna cena nie może być niższa niż 75% wartości rynkowej. Gdy w wyniku pierwszej licytacji mieszkanie nie zostanie sprzedane, druga licytacja zaczyna się od ceny wywoławczej na poziomie zaledwie dwóch trzecich wartości. Ogłoszeń o licytacjach komorniczych jest niewiele, bo i egzekucje przeprowadzane z mieszkania są ostatecznością, przed którą dłużnicy potrafią się skutecznie bronić.

3.    Wykup mieszkania od gminy, wojska lub nadleśnictwa

Kolejnym sposobem jest wykup mieszkania od gminy, państwowego pracodawcy, Wojskowego Agencji Mieszkaniowej, Lasów Państwowych lub PKP. Tego typu transakcje normuje kilka różnych ustaw, ale umożliwiają zakup mieszkania nawet za 3,75 proc. wartości nieruchomości. Problem w tym, że uprawnionymi do nabycia z wysokimi bonifikatami są najemcy lokali, a czasem też osoby im bliskie stale z nimi mieszkające.


4.    Suterena

Każdy kto chce może kupić mieszkanie w suterenie. W związku z mało atrakcyjnym usytuowaniem w budynku lokale takie nie cieszą się powodzeniem, a przez to ich ceny są przystępne. Przykład? W Warszawie za 148 tys. zł można kupić mieszkanie dwupokojowe o powierzchni 26 mkw. Jest ono w dobrym stanie i mieści się w suterenie odnowionej kamienicy na terenie dzielnicy Włochy. Dla porównania przeciętna cena ofertowa mieszkań dwupokojowych w tej dzielnicy wynosi 8122 zł za mkw.


5.    Poddasze do adaptacji

Na rynku dostępne są też oferty sprzedaży powierzchni tuż pod dachami kamienic. Aby takie lokale nieużytkowe zaadoptować na cele mieszkaniowe niezbędne jest poniesienie niemałych nakładów. Cena ich zakupu jest jednak bezkonkurencyjna, a prace adaptacyjne można przeprowadzić we własnym zakresie, co obniża koszty. Na przykład na Starym Mieście w Krakowie można kupić poddasze o powierzchni 185 mkw. w kamienicy z XIX w. Cena ofertowa to 3,2 tys. zł za mkw. Dla porównania za metr mieszkania w tej dzielnicy trzeba zapłacić ponad 10 tys. zł.


6.    Mieszkanie do remontu

Rozwiązaniem może być też nabycie mieszkania do remontu. Nie zawsze jednak  takie rozwiązanie się opłaca, więc na rynku trzeba szukać okazyjnych cen lub lokali nie zbyt zniszczonych.


7.    Zakup z kredytem „Rodzina na Swoim”

Małżeństwa i osoby samotnie wychowujące dziecko mogą kupić mieszkanie z wykorzystaniem programu „Rodzina na Swoim”. Obecnie można za jego pomocą kupić mieszkanie o powierzchni do 75 mkw., lub kupić bądź wybudować dom do 140 mkw. Co zyskują osoby korzystające z tego programu? Przede wszystkim dopłatę blisko połowy odsetek przez pierwsze 8 lat spłacania kredytu. Dopłata jest należna do 50 mkw. mieszkania i 70 mkw. domu.

8.    Okazyjny zakup za gotówkę

Na rynku zawsze można szukać tzw. okazji cenowych, kiedy cena jest znacznie niższa niż rynkowa.  Jednak lokale takie pojawiają się w sprzedaży rzadko i przez krótki czas, obniżki wynoszą zwykle 10-15 proc. względem poziomu rynkowego. Aby jednak z takiej oferty skorzystać, trzeba dokonać transakcji szybko. Zazwyczaj wyłącza to więc możliwość pozyskania środków w formie kredytu i to jest właśnie główny mankament „okazji”.

9.    Wielka płyta

Rozwiązaniem może też być lokal w budynku z wielkiej płyty. W tym typie budownictwa wiele osób odpychają: skrajnie modernistyczna architektura, krzywe ściany, problemy z wentylacją, akustyką i termoizolacyjnością, czy chociażby wielkość i wysokość pokoi. Po drugiej stronie barykady stoją natomiast zwolennicy budynków tego typu budownictwa, którzy wskazują na dobrze rozwiniętą infrastrukturę, często atrakcyjną lokalizację i dobrą komunikację, a także duże przestrzenie między poszczególnymi blokami na terenie osiedli budowanych w technologii wielkopłytowej. Największym atutem jest jednak cena – zamiast mieszkania w nowym budownictwie można kupić ponad dwa razy większe w bloku z wielkiej płyty.

10.    Mieszkanie od dewelopera na obrzeżach

Relatywnie tanie mieszkania w nowym budownictwie można też znaleźć na obrzeżach miast. Rozwiązanie takie niesie za sobą jednak pewne problemy. Po pierwsze obrzeża są zazwyczaj źle skomunikowane z centrum. Po drugie obecnie dostępne w sprzedaży mieszkania są zazwyczaj dopiero w budowie, a więc na odebranie kluczy można czekać nawet dwa lata. Ostatnim mankamentem jest standard deweloperski wymagający jeszcze wykończenia. Jest to dodatkowy koszt rzędu minimum kilkuset złotych w przeliczeniu na metr kwadratowy. Zakup od dewelopera nowego mieszkania ma też pewne plusy. Po pierwsze wraz z rozwojem miasta obrzeża zyskują coraz lepsze połączenie z centrum miasta, przez co lokalizacja jest coraz bardziej atrakcyjna. Ponadto chcąc sprzedać tego typu lokal w perspektywie nawet 10 lat będzie się dysponowało relatywnie nowym mieszkaniem o przyzwoitym standardzie.

Jakie zdaniem analityków są plusy i minusy każdego z wyżej wymienionych sposobów inwestowania można sprawdzić w tabeli obok.