1. IKE
Indywidualne Konta Emerytalne (IKE) nie cieszą się na razie wielkim powodzeniem, mimo że mają zalety. Największą z nich jest zwolnienie z daniny od dochodu z inwestycji kapitałowych (zwanego podatkiem Belki), jeśli pieniądze wypłacimy dopiero po osiągnięciu wieku emerytalnego. Warto wykorzystać tę możliwość. Na konto wpłaca się trzykrotność średniej pensji brutto. W tym roku jest to 10,77 tys. zł. IKE można otwierać w TFI, biurach maklerskich, bankach, towarzystwach ubezpieczeniowych.
2. IKZE
Już od nowego roku będzie można oszczędzać na Indywidualnych Kontach Zabezpieczenia Emerytalnego. Na początku zyska się podwójnie, ponieważ od wpłat będzie można odpisywać od podstawy opodatkowania 4 proc. rocznie. Gorzej będzie w momencie przejścia na emeryturę, ponieważ fiskus o swoje się upomni i trzeba będzie zapłacić 18-proc. podatek od dochodów (jeżeli oczywiście jego wysokość się nie zmieni). Na konto będzie można wpłacać w latach 2012- -2014 2 proc. podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie społeczne, czyli około 4 tys. zł rocznie. Potem więcej.
3. PPE
Niektórzy etatowi pracownicy (tworzenie PPE nie jest obowiązkowe) mogą liczyć na wypłaty z pracowniczych programów emerytalnych. Ich zaletą są dodatkowe składki odprowadzane przez pracodawców. Wpłata na PPE nie może być wyższa niż 7 proc. pensji, ale darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda. Poza tym do konta można dopłacać samodzielnie. Dodatkowa składka może wynosić do 14,4 tys. zł. Jeżeli dotychczasowe wyniki naszego PPE są zadowalające, warto w nie zainwestować dodatkowo.
4. Lokaty
Na bankowych depozytach nie zarobimy wiele, ale przy odpowiednim ich
doborze zachowamy realną wartość oszczędności nawet przy wysokiej
inflacji. Na razie najciekawszą ofertą są lokaty krótkoterminowe z
dzienną kapitalizacją odsetek, ponieważ wciąż pozwalają na uniknięcie
płacenia podatku Belki. Banki oferują też produkty bardziej ryzykowne,
czyli lokaty łączone z funduszami inwestycyjnymi i lokaty
strukturyzowane z ochroną kapitału. Dają one możliwość uzyskania
dodatkowego dochodu wynikającego ze zmiany wartości kursu walutowego,
indeksu giełdowego czy wybranych surowców nawet na spadającym rynku.
5. Obligacje
Decydując się na kupowanie obligacji, powinno wybierać się te o dłuższym terminie, ponieważ ich rentowność jest zazwyczaj wyższa. Na papierach dłużnych nie zarobimy wiele, ale jest to dobry sposób na zachowanie realnej wartości oszczędności, zwłaszcza gdy kupimy takie, których oprocentowanie jest zmienne i indeksowane inflacją.
6. Akcje
Na giełdzie z pewnością można zarobić znacznie więcej niż w funduszu akcyjnym. Można jednak równie dobrze wszystko stracić, nawet wtedy, gdy koniunktura wydaje się sprzyjająca. Jeżeli to nas nie zraża i jesteśmy zdecydowani na długoterminowe inwestowanie w akcje, najbezpieczniej będzie wybierać spółki, które systematycznie dzielą się z inwestorami zyskami w postaci dywidendy. Dobrą strategią jest też dobór do portfela firm tzw. defensywnych, czyli takich, które będą zachowywały się w sposób najbardziej efektywny w danym momencie cyklu giełdowego. W okresie hossy powinny to być spółki o wskaźniku β większym niż 1, natomiast w przypadku bessy o niższym od 1.
7. Fundusze inwestycyjne
Wybór funduszy zależy przede wszystkim od akceptowalnego ryzyka, ale w każdym przypadku warto zdywersyfikować portfel między bezpieczniejsze: rynku pieniężnego, obligacji czy ochrony kapitału oraz bardziej ryzykowne, czyli akcyjne i zrównoważone. Można też pomyśleć o włączeniu do portfela funduszy z jednej grupy, np. trzech akcyjnych, czy też stabilnego wzrostu, w zależności od preferencji. Na rynku działa kilkaset funduszy. Jest więc w czym wybierać. Nawet najbardziej zapracowani powinni jednak pamiętać o swoich oszczędnościach i, w zależności od koniunktury, dokonywać zmian w portfelu. Dla leniwych dobrym wyjściem może być kupno jednostek funduszu funduszy.
8. Waluty
Można też zarabiać na walutach. Trzeba jednak umieć zarządzać ryzykiem i wartością zajmowanej pozycji. Trzeba też być konsekwentnym, podobnie jak przy inwestycjach w akcje. Gdy straty się zwiększają i dochodzą do akceptowalnej przez nas bariery, trzeba podjąć męską decyzję i zamknąć pozycję, nie czekając na odbicie rynku. Tu rządzą żelazne reguły. Czasem wystarczy zadowolić się mniejszym zyskiem i w porę zamknąć pozycję, niż ryzykować wszystko. Ryzykanci, którym uda się zyskać kilkadziesiąt procent w ciągu krótkiego czasu, prędzej lub później tracą wszystko.
9. Nieruchomości
Inwestycja w nieruchomości mieszkalne może być opłacalna dzięki zyskom z wynajmu. W dłuższym okresie korzystne może być zaciągnięcie kredytu bankowego na kupno mieszkania, a następnie wynajęcie go i spłacanie z czynszu rat kredytu. Osoby, które nie mają funduszy na kupno mieszkania, domu czy działki i nie chcą się zadłużać, mogą zainwestować fundusze nieruchomości. Dla osób preferujących bezpieczne inwestycje najodpowiedniejsze będą fundusze lokujące aktywa w nieruchomości komercyjne: biurowe, magazynowe czy handlowe. Dla akceptujących podwyższone ryzyko dobrym rozwiązaniem będą fundusze inwestujące w projekty deweloperskie.
10. Złoto
Inwestować w złoto, tak jak i w inne metale szlachetne, można na kilka sposobów. Najłatwiejsze jest kupno sztabek lub złotych monet. Ich wadą jest uciążliwe przechowywanie, ale zaletą płynność. Nie powinno się natomiast kupować biżuterii, którą trudno sprzedać po atrakcyjnych cenach, jeśli się nie znajdzie na nią amatora. Można też pokusić się o kupno kontraktów terminowych na metal. Inwestycja taka wymaga jednak posiadania dużego kapitału i jest obarczona większą akceptacją ryzyka, związaną z występowaniem dźwigni finansowej. Łatwiejsze jest kupno na GPW certyfikatów RCGLDAOPEN Złoto, które naśladują zmiany ceny uncji złota.