11bit rozkręca wydawnictwo

opublikowano: 10-12-2019, 22:00

Giełdowej spółce spodobało się wydawanie gier. W trzy nowe projekty zainwestuje znacznie więcej niż w dotychczasowe.

11bit studios słynący z takich produkcji jak „Frostpunk” czy „This War of Mine” od 2015 r. z powodzeniem rozwija działalność wydawniczą. Jeszcze w 2017 r. przychody spółki z wydawania zewnętrznych tytułów stanowiły 12 proc. sprzedaży, w 2018 r. wzrosły do 18 proc., a po trzech kwartałach tego roku odpowiadają już za ponad 30 proc. sprzedaży. Najważniejszymi tytułami z portfolio wydawniczego do tej pory były: „Moonlighter”, który miał premierę w 2018 r. i premiera sprzed kilku miesięcy, czyli „Children of Morta”. W rozwoju działalności wydawniczej spółka zrobiła duży krok do przodu i podpisała trzy nowe umowy.

Sukcesy gier „Moonlighter” i „Children of Morta” zachęciły 11bit
studios, kierowane przez Grzegorza Miechowskiego, do bardziej agresywnych
inwestycji na polu wydawniczym.
Zobacz więcej

APETYT ROŚNIE:

Sukcesy gier „Moonlighter” i „Children of Morta” zachęciły 11bit studios, kierowane przez Grzegorza Miechowskiego, do bardziej agresywnych inwestycji na polu wydawniczym. Fot. Marek Wiśniewski

— Potencjał komercyjny każdego z projektów wydawniczych, które mamy obecnie w portfelu, jest daleko większy niż „Moonlightera” czy „Children of Morta” — mówi Grzegorz Miechowski, prezes 11bit studios.

W przypadku wymienionych gier zaangażowanie 11bit wynosiło maksymalnie 2-3 mln zł, łącznie z nakładami na marketing.

— Jak się okazało, pieniądze bardzo szybko się zwróciły. Do tej pory sprzedaż pierwszego z tytułów liczona jest w setkach tysięcy sztuk. Drugi miał premierę niedawno i poziom sprzedaży jest mniejszy, ale też już możemy mówić o setkach tysięcy. Krzywa sprzedaży „Children of Morta” jest zbliżona do krzywej „Moonlightera”, ale zyski będą wyższe, gdyż nasz udział jest wyższy — wyjaśnia prezes.

W nowe projekty wydawnicze 11bit jest gotów zainwestować znacznie więcej pieniędzy niż w dotychczasowe.

— Możemy inwestować od 5 do nawet 6 mln zł, ale nie jesteśmy ortodoksyjnie przywiązani do tych liczb. Jeśli trafimy na ciekawy, obiecujący temat, możemy zainwestować nawet więcej — mówi Grzegorz Miechowski.

987c9ee0-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Rynek gier
Newsletter z wiadomościami nt. branży gamingowej oraz polskich producentów gier komputerowych.
ZAPISZ MNIE
Rynek gier
autor: Grzegorz Suteniec
Wysyłany raz w tygodniu
Grzegorz Suteniec
Newsletter z wiadomościami nt. branży gamingowej oraz polskich producentów gier komputerowych.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Pierwszy z nowych projektów to gra z gatunku RPG, o roboczej nazwie „Vitriol” studia Fool’s Theory, które na koncie ma m.in. grę „Seven: The Days Long Gone”. Drugi realizuje hiszpańskie studio Digital Sun Games, czyli producent „Moonlightera”. Nowa produkcja hiszpańskiego studia nosi nazwę roboczą „Foxhole”. Nie są znane szczegóły trzeciego projektu, wiadomo jedynie, że za produkcję odpowiada zagraniczne studio deweloperskie.

11bit zakłada jak najwięcej platform sprzętowych i sprzedażowych dla nowych tytułów, ale szczegóły w tym zakresie będą dopiero ustalane. Udział w przychodach z nowych gier będzie podobny jak przy „Children of Morta”, czyli zbliżony do 50 proc. Biorąc pod uwagę, ile czasu mijało do tej pory od ogłoszenia tytułu wydawniczego do jego premiery, raczej nie należy zakładać, aby któraś z ogłoszonych właśnie gier miała premierę w przyszłym roku.

— Nadchodzący rok będzie dla nas bardzo spokojny, natomiast bardzo dużej intensywności oczekuję w 2021 r. — mówi Grzegorz Miechowski.

Kierowana przez niego firma już prowadzi rozmowy na temat kolejnych umów wydawniczych.

— Nie są łatwe. Jesteśmy wybredni. Szukamy tematów nawet większych od „This War of Mine”, a mogę powiedzieć, że nawet wielkości „Frostpunka” bo sami, jako deweloper, przeszliśmy półkę wyżej — deklaruje prezes.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy