Amerykańscy inwestorzy realizowali w środę zyski do czego zachęcić ich mógł niespodziewany spadek PKB USA w czwartym kwartale. Choć nie brak było głosów bagatelizujących tak nieoczekiwany bieg spraw, to inwestorzy pozbywali się w głównie akcji spółek, których wyniki zależą w dużym stopniu od fazy cyklu koniunkturalnego. Morgan Stanley Cyclical Index tracił prawie 1 proc. Drożały obligacje skarbowe, słabł dolar. Inwestorzy kupowali złoto. Po komunikacie FOMC, w którym podtrzymano deklarację kupowania przez bank centralny aktywów na dotychczasowym poziomie, rynek akcji nadal spadał. Nie pomogło to, że FOMC podkreślił iż czynniki, które osłabiły gospodarkę USA w czwartym kwartale, miały przejściowy charakter.
Na zamknięciu spadała wartość indeksów 9 z 10 głównych segmentów S&P500. Najsłabiej wyglądały spółki przemysłowe (-0,9 proc.), energii (-0,7 proc.) i materiałowe (-0,6 proc.). Najlepiej wypadły segmenty „defensywne”: dóbr codziennego użytku (-0,2 proc.) i użyteczności publicznej (0,03 proc.). Staniało blisko 70 proc. spółek wchodzących w skład S&P500. Spośród technologicznych blue chipów wchodzących w skład Nasdaq 100 spadkiem kursu kończyły 62. Największa przecena miała miejsce na akcjach Research in Motion. Spółka ogłosiła w środę, że zmienia nazwę na BlackBerry i przedstawiła dwa smartfony. Reakcja rynku, 12 proc. spadek kursu, jest jednoznaczna. Z 30 blue chipów tworzących średnią przemysłową Dow Jones staniały 22. Najmocniej spadały kursy General Electric, Exxon Mobil i 3M. Największe wzrosty notowały akcje Intela i Boeinga. Ten ostatni pokazał przed sesją wyższe niż oczekiwano zyski i przychody w minionym kwartale.