16,90 zł: na tyle zasłużyła TP SA

Artur Sulejewski
opublikowano: 1998-11-19 00:00

16,90 ZŁ: NA TYLE ZASŁUŻYŁA TP SA

Debiut ustalił się na poziomie oczekiwanym przez większość uczestników rynku

Podczas wczorajszego debiutu TP SA na warszawskiej giełdzie rynek wycenił papiery wartościowe narodowego operatora na 16,90 zł. Inwestorzy biorący udział w ofercie publicznej zarobili więc na niej.

Zapisujący się w trakcie zleceń podstawowych zarobili 16,5 proc. Składający zlecenia w okresie końcowym zyskali 14,2 proc. Portfele inwestorów instytucjonalnych zyskały 11,2 proc. na wartości.

Może być różnie

Według ekspertów, kurs na pierwszej sesji ustalił się na poziomie oczekiwanym przez większość uczestników rynku. Ocena najbliższej przyszłości tej inwestycji przypomina wróżenie z fusów. Takie czynniki, jak postawa pracowników spółki (ewentualne groźby strajków), wyniki finansowe firmy za październik, zmienna koniunktura na zagranicznych rynkach, powodują, że kurs akcji na najbliższych sesjach podlegać może dużym wahaniom. Nie wykluczają przy tym ani wzrostów, ani spadków. Są jednocześnie zgodni, że na papierach tych skoncentrowany będzie duży wolumen obrotu. Ich zdaniem, w dłuższej perspektywie inwestycja ta powinna zapewnić zyski na satysfakcjonującym poziomie.

Wartość akcji TP SA oscylować będzie wokół ceny GDR-ów. W zależności od okoliczności akcje notowane w Warszawie wyceniane będą z premią lub dyskontem, a uczestnicy mający możliwości operowania na wszystkich rynkach, dokonywać będą arbitrażu.

— Pierwsza cena na GPW jest zbliżona do notowań GDR-ów, które oscylują w granicach 5 dolarów. Takiego debiutu rynek się spodziewał. Uważam, że na pierwszych sesjach będzie spory popyt, zwłaszcza ze strony zagranicznych inwestorów, którzy nie kupili w ofercie takiej liczby akcji, jaką chcieli. Jednocześnie nie sądzę, aby akcje te miały duży potencjał wzrostowy — oznajmił Andrzej Kosiński, doradca inwestycyjny BM Banku Staropolskiego.

Duża płynność

— Zgodnie z oczekiwaniami większości uczestników rynku, pierwszy kurs akcji TP SA ustalił się w pobliżu 17 zł. Debiut nie stanowił więc większego zaskoczenia. W perspektywie krótkoterminowej trudno stwierdzić, czy dobrze zrobili niektórzy inwestorzy, decydując się na sprzedaż tych akcji już na pierwszej sesji. Płynność tych akcji będzie na pewno bardzo duża. Sporo jest także w nich zaangażowanego kapitału spekulacyjnego, dlatego też na najbliższych sesjach spodziewam się dużych wahań kursu. Mogą to być zarówno wzrosty, jak i spadki. W pespektywie najbliższych dni czynnikiem znacznie podwyższającym ryzyko na tym rynku może być postawa pracowników spółki. Jeśli pojawią się strajki, znajdzie to odzwierciedlenie w działalności operacyjnej spółki, wtedy kurs akcji na pewno straci na wartości — powiedział Sławomir Gajewski, doradca inwestycyjny Credit Suisse Asset Management.

— Rynek oczekiwał debiutu w przedziale 16-19 zł. Akcje TP SA wycenione zostały w jego dolnych granicach. W moim przekonaniu, przy cenie 16,90 zł ci inwestorzy, którzy sprzedawali w środę, nieco się pospieszyli. Akcje telekomów na całym świecie cieszą się dużym zainteresowaniem. Przykłady z innych rynków wskazują, że w okresie kilkumiesięcznym stopa zwrotu jest większa niż podczas debiutów — twierdzi Maciej Kazimierczak, doradca inwestycyjny Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych BH.