Cyfrowa odporność w erze AI

Partnerem publikacji jest XTB
opublikowano: 2026-07-26 20:28

Pytanie o to, na ile jesteśmy dziś odporni na cyberzagrożenia, wymaga wyjścia poza proste podziały. Polska infrastruktura krytyczna i sektor finansowy reprezentują wysoki poziom technologiczny, dlatego cyberprzestępcy rezygnują z bezpośredniego łamania zabezpieczeń – to zbyt trudne i kosztowne. Przenoszą więc uwagę na najsłabsze ogniwo: użytkownika i brak spójności w ekosystemie - mówi Błażej Szymczak, Head of Security & Governance w XTB, partnera akcji Scamming Out 3.0.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Sam phishing odpowiadał w ostatnim roku za aż 30 proc. wszystkich zarejestrowanych w Polsce incydentów (ponad 78 tys. przypadków wyłudzania danych)[1].

Naszą największą słabością nie są błędy w systemach czy brak zabezpieczeń, ale podatność ludzi na manipulację. Sztuczna inteligencja sprawiła, że zaawansowane narzędzia do ataków zyskał praktycznie każdy przestępca. Oszustwa nie zdradzają się już rażącymi błędami językowymi czy nieporadną składnią. AI umożliwia masową personalizację ataków, generowanie przekonujących wiadomości phishingowych, a nawet klonowanie głosu czy obrazu.

Polska pozostaje jednym z najbezpieczniejszych krajów w UE pod względem płatności kartowych, a większość takich oszustw dotyczy transakcji zagranicznych bez silnego uwierzytelnienia[2]. Przestępcy znaleźli inną drogę. Przenieśli ciężar na bezpośrednią manipulację: aż 75,7 proc. wartości wszystkich oszustw finansowych wynika dziś z nakłonienia zmanipulowanego użytkownika do samodzielnego wysłania pieniędzy lub oddania danych.[3] To dowodzi, że sama technologia bankowa nie wystarczy.

Kluczowe staje się ponowne zdefiniowanie podziału odpowiedzialności. Nie możemy zrzucać całego ciężaru ochrony na użytkownika końcowego. Oczywiście, higiena cyfrowa i czujność obywateli są niezbędne, ale wymaganie od każdego użytkownika, by dostrzegał niuanse zaawansowanych ataków AI, jest po prostu nierealistyczne. Odpowiedzialność musi rozkładać się proporcjonalnie. Platformy technologiczne i giganci cyfrowi muszą wziąć większą odpowiedzialność za weryfikację reklamodawców, eliminację fałszywych treści oraz odcinanie infrastruktury wykorzystywanej do phishingu.

Sektor finansowy i telekomunikacyjny powinny kontynuować wdrażanie rozwiązań systemowych, takich jak wyłapywanie podszywania się pod numery telefonów (spoofing) czy automatyczne blokowanie podejrzanych transakcji na poziomie infrastruktury. Administracja publiczna ma do odegrania rolę regulatora i integratora – budując spójne ramy prawne i wspierając wymianę informacji o zagrożeniach w czasie rzeczywistym.

Czego potrzebujemy najbardziej? Nowoczesnej, praktycznej edukacji budującej nawyk weryfikacji rozmówcy zamiast strachu, a także pełnej automatyzacji po stronie obrońców. Skoro przestępcy używają AI do ataku, my musimy wykorzystywać algorytmy do ich neutralizacji. Celem jest stworzenie ekosystemu, w którym technologia chroni człowieka na tyle skutecznie, by chwila dekoncentracji nie prowadziła do tragedii.

[1] Krajobraz bezpieczeństwa polskiego internetu, RAPORT ROCZNY 2025 z działalności CERT Polska, Warszawa 2026

[2] Informacja o transakcjach oszukańczych dokonywanych przy użyciu bezgotówkowych instrumentów płatniczych w IV kwartale 2025 r., kwiecień 2026, Narodowy Bank Polski.

[3] Informacja o transakcjach oszukańczych dokonywanych przy użyciu bezgotówkowych instrumentów płatniczych w IV kwartale 2025 r., kwiecień 2026, Narodowy Bank Polski.