Najważniejszą zaporą jest człowiek

Partnerem publikacji jest ORLEN
opublikowano: 2026-07-26 20:07

Cyberodporność zaczyna się tam, gdzie kończy się rutyna. To nie jest już temat wyłącznie dla informatyków, specjalistów od zabezpieczeń czy administratorów systemów. Dziś o bezpieczeństwie państwa, firm i każdego z nas może zdecydować jedno kliknięcie: w fałszywy link, spreparowaną wiadomość lub pozornie niewinną prośbę o pilne działanie - mówi Robert Oleński, dyrektor Biura Cyberbezpieczeństwa, Obszar Transformacji Cyfrowej i Informatyki ORLEN.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Polska wzmacnia swoją cyberodporność, inwestując w technologie, rozwijając narzędzia wykrywania zagrożeń i wprowadzając nowe przepisy. Ale w świecie, w którym zagrożenia zmieniają się szybciej niż nasze przyzwyczajenia, nie istnieje stan „pełnego bezpieczeństwa”. Cyberbezpieczeństwo nie jest metą, lecz codziennym treningiem uważności, gotowości i szybkiego reagowania.

Skala wyzwań rośnie: Polska jest aktywnym członkiem NATO i UE, wspiera Ukrainę i funkcjonuje w coraz bardziej napiętym otoczeniu geopolitycznym. To sprawia, że staje się atrakcyjnym celem dla cyberprzestępców i grup podważających zaufanie, stabilność oraz ciągłość usług.

Paradoks polega na tym, że im lepsze są zabezpieczenia techniczne, tym częściej atakujący omijają technologię i uderzają w człowieka. Zamiast wyważać cyfrowe drzwi, przekonują kogoś, by sam je otworzył. Podszywają się pod znane marki, instytucje i osoby, wykorzystując presję czasu, strach, ciekawość czy obietnicę szybkiego zysku. AI sprawia, że fałszywe wiadomości są coraz bardziej wiarygodne i trudniejsze do rozpoznania.

Dlatego prawdziwa cyberodporność nie ogranicza się do serwerowni, systemów monitoringu i procedur. Tworzą ją przede wszystkim użytkownik, który zatrzyma się przed kliknięciem, pracownik zgłaszający podejrzaną wiadomość, klient niepodający danych pod wpływem emocji czy organizacje projektujące usługi zgodnie z zasadą „security by design”, wbudowujące bezpieczeństwo już na etapie ich tworzenia.

Edukacja staje się równie ważna jak technologia. Potrzebujemy jej w szkołach, miejscach pracy, mediach. Im lepiej rozumiemy metody działania cyberprzestępców i mówimy o nich prostym językiem, tym większa szansa, że ostrożność stanie się nawykiem, a nie reakcją po fakcie.

ORLEN traktuje cyberodporność jako proces, a nie jednorazowe działanie. Oznacza to rozwój systemów ochrony, podnoszenie świadomości pracowników i działania edukacyjne dla klientów. Bezpieczeństwo cyfrowe działa najlepiej, gdy technologia, procedury i użytkownicy wzmacniają się nawzajem.

Czy Polska jest dziś odporna na cyberzagrożenia? Nie jesteśmy bezbronni, ale odporność nie oznacza braku ataków. To zdolność do ich szybkiego rozpoznania, ograniczania skutków i wyciągania wniosków. W erze AI przewagę zyskają ci, którzy potrafią stale się uczyć, wymieniać informacje i reagować szybciej od przeciwnika. Cyberodporność to proces ciągłego doskonalenia, a nie cel osiągany raz na zawsze.

Partnerem publikacji jest ORLEN