Odprawa Wancera przyprawia o zawrót głowy przeciętnego zjadacza korporacyjnego chleba. Na tle innych bankowców nie była jednak duża. W ubiegłym roku odszedł prezes BRE Mariusz Grendowicz. Uwzględniając wszystkie należne płatności zainkasował ponad 6 mln zł. Warto dodać, że gdy ponad pięć lat temu Grendowicz odchodził z zarządu BPH, razem z odprawą również wziął ponad 6 mln zł. Podobnej wielkości wynagrodzenie dostała w 2006 roku Małgorzata Kroker-Jachiewicz, szefowa Kredyt Banku.
Do tej pory rekordzistą jest Jan Krzysztof Bielecki. Gdy odchodził w 2009 roku z Pekao, na pożegnanie dostał, oprócz 1,5 mln zł wynagrodzenia podstawowego, prawie 7,3 mln zł odprawy.
