Nie istnieją argumenty prawne, które przemawiałyby za podziałem Mazowsza na dwa województwa. Według szacunków, administracja powstała po tym zabiegu kosztowałaby dodatkowo około 200 mln zł – mówił dr Bartłomiej Opaliński, konstytucjonalista z Uczelni Łazarskiego w trakcie dzisiejszej konferencji „Podział województwa mazowieckiego?” zorganizowanej w Sejmie RP.

Bartłomiej Opaliński zwracał uwagę, że wątpliwa jest racjonalność tej decyzji nie tylko ze względy na dodatkowe koszty, ale również osłabienie pozycji nowych regionów w zdobywaniu środków unijnych. 200 mln zł to nie jest końcowa cena, jaką potencjalnie trzeba by było zapłacić za podział.
Dr Marcin Wajda z warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej zaznaczał, że zarówno w poprzedniej perspektywie finansowej Unii Europejskiej na lata 2007-13 jak i obecnej na okres 2014-2020 nie przewidziano podziału jednostki w trakcie trwania perspektywy finansowej.
- Do przeprowadzenia takiego zabiegu konieczna byłaby zgoda Komisji Europejskiej, a nie wiadomo, czy udałoby się ją uzyskać. W najgorszym przypadku powstałoby ryzyko utraty wszystkich środków unijnych dla Mazowsza– podkreślał Marcin Wajda.
Zdaniem prof. Pawła Swianiewicza z Uniwersytetu Warszawskiego, byłego doradcy prezydenta Komorowskiego ds. samorządów, sprawa rozdziału funduszy unijnych nie powinna być głównym kryterium decyzji, ponieważ samorządy nie powstają po to, aby gospodarować tymi środkami - są one istotnym, ale nie podstawowym elementem ich funkcjonowania. Według jego wyliczeń, na podziale finansowo zyskałaby stolica, ale nie pozostały region wydzielony z woj. mazowieckiego.
Również Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy, podkreślała, że podzielenie Mazowsza obecnie nie jest na rękę stolicy.
- Jesteśmy już w jednej trzeciej nowej perspektywy unijnej. Jako miasto przyjęliśmy pewne założenia, decyzje i strategię. Rozpoczęliśmy też współpracę z innymi mazowieckimi gminami w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. Szkoda by było zmarnować tę współpracę, która się wytworzyła – mówiła prezydent stolicy.
"Informujemy że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji nie prowadzi żadnych prac w zakresie zmian terytorialnych kraju. Tym samym MSWiA nie pracuje nad podziałem Mazowsza. Zmiany takie wymagałyby wnikliwych analiz i akceptacji społecznej" - czytamy w informacji MSWiA.