W 2007 r. wzrost gospodarczy w krajach Unii Europejskiej wyniesie 2,3 proc., a w krajach strefy euro - 2 proc. Taką prognozę zawarto w jesiennej prognozie rozwoju gospodarki Economic Outlook.
Raport został przygotowany przez Zrzeszenie Europejskich Federacji Przedsiębiorców (UNICE) z udziałem ekspertów Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.
W opublikowanej w poniedziałek prognozie napisano, że gospodarka europejska rozwijała się w 2006 r. najszybciej od przynajmniej 6 lat. Wzrost krajów UE wyniósł 2,9 proc., a wzrost w strefie euro - 2,5 proc. Wiąże się to m.in. z polepszeniem sytuacji w największych krajach UE, utrzymującym się wzrostem w USA i wyższymi od oczekiwanych wzrostami nowych krajów UE i krajów azjatyckich.
Prognozowany na 2007 rok spadek tempa wzrostu wynika z podwyżki VAT o 3 pkt. proc. w Niemczech i negatywnego wpływu na spożycie w tym kraju, którego gospodarka stanowi około 30 proc. gospodarki całej strefy euro.
Innymi czynnikami ryzyka są: spowolnienie w USA, schłodzenie chińskiej gospodarki i ewentualny wzrost kursu euro. Wobec rosnących stóp procentowych nie można także zapomnieć o ryzyku załamania się rynku nieruchomości w niektórych krajach, takich jak Hiszpania, Irlandia i w mniejszym stopniu Francja, co mogłoby osłabić popyt wewnętrzny.
Raport podkreśla zmieniające się warunki gospodarowania i wyzwania, jakie stoją przed Europą. "Do tradycyjnej już globalnej konkurencji ze strony USA dochodzi bardzo mocna konkurencja ze strony państw azjatyckich".
Dlatego - zdaniem autorów raportu - Europie potrzebna jest redukcja kosztów pracy, reformy finansów publicznych i systemów podatkowych. "Państwa europejskie stoją przed ogromną szansą usprawnienia warunków gospodarowania i sprostania narastającej konkurencji. Jednak niepokój budzi brak takiej inicjatywy ze strony rządów. Kluczem do sprostania światowej konkurencji staje się więc obniżenie kosztów pracy, innowacyjność procesów gospodarowania oraz zwiększenie elastyczności zatrudnienia".
Mimo optymistycznego tonu raportu, w 2007 r. spodziewane są wyższe stopy procentowe i trudniejszy dostęp do bankowych kredytów dla sektora małych i średnich firm. Mimo to, firmy oceniają, że warunki kredytowe pozostaną względnie korzystne. Wraz z poprawą zyskowności i dobrymi perspektywami dla popytu, będzie to sprzyjało umocnieniu inwestycji w najbliższych latach.
UNICE szacuje, że w 2007 r. stopa bezrobocia w krajach strefy euro wyniesie 7,5 proc., a w krajach UE 7,7 proc. (w Polsce 14,5 proc.).
Zrzeszenie UNICE do głównych czynników stymulujących rynek zalicza m.in. poprawę warunków gospodarowania i prowadzenia działalności gospodarczej, ograniczenie kosztów pracy, elastyczność i mobilność.
W długoterminowych prognozach na przyszłość, UNICE wskazuje na duże niebezpieczeństwo dla gospodarki europejskiej związane z rosnącym deficytem na rachunku bieżącym USA. Obserwuje się też narastającą niechęć inwestorów zagranicznych do finansowania tego deficytu. Może to zmusić USA do ograniczenia popytu wewnętrznego, co w dłuższej perspektywie odbije się na gospodarce całego świata, w tym Europy.