25 mln zł ze składek na premie w KRUS

opublikowano: 22-02-2018, 22:00

Rolnicy sfinansują nagrody pracownikom Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. 6,4 tys. urzędników ma dostać po 2,8 tys. zł

Skoro nagrody pieniężne otrzymują ministrowie, wojewodowie, pracownicy kancelarii prezydenta, to nie powinno dziwić, że więcej pieniędzy chcą dostać także zatrudnieni w innych miejscach sektora publicznego. W tym roku dodatkowe 25 mln zł ma być przeznaczone na nagrody w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS). Zostaną sfinansowane z funduszu składkowego, czyli z pieniędzy wpłacanych przez rolników. Takie rozwiązanie podpowiada Ministerstwo Finansów (MF).

BEZKOSZTOWE NAGRODY:Krzysztof Jurgiel, minister rolnictwa, uważa, że planowane przez niego coroczne przyznawanie nagród finansowych pracownikom KRUS „nie spowoduje dodatkowych skutków finansowych dla budżetu państwa”.
Zobacz więcej

BEZKOSZTOWE NAGRODY:Krzysztof Jurgiel, minister rolnictwa, uważa, że planowane przez niego coroczne przyznawanie nagród finansowych pracownikom KRUS „nie spowoduje dodatkowych skutków finansowych dla budżetu państwa”. FOT. Marek Wiśniewski

Więcej zadań

Nagrody pieniężne dla 6,4 tys. urzędników KRUS w 2018 r. i latach następnych przewiduje nowelizacja ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, której projekt wkrótce trafi na posiedzenie Rady Ministrów. Jednak jego głównym celem jest co innego: wprowadzenie nowej formy umowy na pracę w rolnictwie — umowy o pomocy przy zbiorach. Rząd chce, aby pomocnicy rolników i sadowników (około 0,5 mln osób, część ze Wschodu) byli zatrudniani do prac sezonowych legalnie, na podstawie umowy o pomocnictwo. Pracownicy sezonowi zostaną wyciągnięci z szarej strefy, a składki emerytalne, rentowe i zdrowotne będą za nich płacić rolnicy, czyli pracodawcy. Resort rolnictwa twierdzi, że z powodu wprowadzenia umowy o pomoc przy zbiorach (ma funkcjonować już w tym sezonie) na pracowników KRUS spadnie dużo nowych zadań, np. prowadzenie ewidencji, realizacja rozliczeń itp.

„Zmiana wiąże się ze zwiększonym nakładem pracy związanej z obsługą nowej grupy ubezpieczonych, jaką będą pomocnicy” — twierdzi Krzysztof Jurgiel, minister rolnictwa, w korespondencji do Stałego Komitetu Rady Ministrów. Według resortu obsługa nowej umowy w rolnictwie wymaga zatrudnienia 96 urzędników, na co potrzeba dodatkowo 4 mln zł rocznie. W uzasadnieniu projektu resort zaznacza, że z powodu braku odpowiednich zmian w systemie informatycznym w pierwszej fazie urzędnicy KRUS będą musieli wykonywać swoje zadania ręcznie. Podkreśla ponadto, że w 2017 r. w KRUS spadły wynagrodzenia (o 2,4 proc., z powodu zmniejszenia transferu z funduszu składkowego do funduszu motywacyjnego).

Zdaniem ministerstwa, powoduje to spadek zatrudnienia i kłopoty z naborem nowych pracowników. Powyższe argumenty, w ocenie kierownictwa ministerstwa rolnictwa, uzasadniająprzyznanie pracownikom KRUS nagród pieniężnych w 2018 r. „Zrównanie odpisu na nagrody do poziomu z 2016 r. i dalsze zwiększanie go do kwoty 25 mln zł pozwoliłoby zniwelować spadek wynagrodzeń pracowników KRUS w 2017 r. Wzrost przeciętnej nagrody na 1 etat, przy planowanym zatrudnieniu 6400 etatów, wyniósłby około 235 zł miesięcznie, czyli około 706 zł kwartalnie” — czytamy w uzasadnieniu. Oznacza to, że każdy z pracowników rolniczego ubezpieczyciela dostałby w 2018 r. roczną nagrodę wysokości około 2,8 tys. zł. Osoby na kierowniczych stanowiskach oczywiście więcej. Resort rolnictwa podkreśla, że nagrody będą przyznawane także w latach następnych.

Podpowiedź MF

Pierwotnie projekt resortu rolnictwa mówił, że nagrody dla pracowników KRUS pójdą z funduszu motywacyjnego, a do niego trafią z funduszu administracyjnego. MF poinformowało Stały Komitet Rady Ministrów, że realizacja tego zamierzenia wymagałaby zmiany w ustawie budżetowej na 2018 r., co nie jest możliwe.

„Minister finansów zaproponował, że aby ta zmiana [przyznanie nagród — red.] zyskała jego aprobatę, należałoby zwiększyć odpis od funduszu składkowego na fundusz administracyjny” — informuje w swoim piśmie minister Jurgiel. W najnowszej wersji projektu, z 20 lutego, jest już zapis realizujący podpowiedź MF, dzięki któremu „nieuzasadniony” ma być zarzut, że pieniądze na nagrody dla pracowników KRUS pójdą z budżetu państwa, czyli od wszystkich podatników. Ich źródłem będą rolnicze składki, z których rocznie ma trafiać do KRUS ok. 100 mln zł.

 

 

OKIEM EKSPERTA

To ukryte podwyżki

JEREMI MORDASEWICZ, wieloletni członek rady nadzorczej ZUS, obecnie doradca zarządu Konfederacji Lewiatan

Jeżeli rząd chce dać więcej pieniędzy pracownikom KRUS, powinien podnieść im wynagrodzenia, a nie przyznawać je w formie nagród. Nagrody przysługują za szczególne sukcesy i osiągnięcia konkretnym osobom, a nie wszystkim po równo. To, co chce zrobić resort rolnictwa, to ukryta podwyżka płac. Potwierdza to koncepcja, że mają one być przyznawane corocznie. Wszystko też wskazuje na to, że te nagrody mogą mieć związek ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi. Pracownicy KRUS i ich rodziny to spory elektorat. Rozdawanie pieniędzy przed wyborami różnym grupom społecznym i zawodowym to nie jest nic nowego. Niestety, zawsze tak się działo.

17

mld zł Tyle budżet państwa dopłaca rocznie do funduszu emerytalno-rentowego KRUS.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / 25 mln zł ze składek na premie w KRUS