Kiedy latem 2015 r. przez chiński rynek akcji przetaczał się krach, Ludowy Bank Chin zwrócił się do swojego amerykańskiego odpowiednika z prośbą o informacje o działaniach, jakie instytucja ta prowadziła w czasie krachu na giełdzie nowojorskiej z 1987 r., donosi Reuters na stronie internetowej. Prośba o pomoc, nadesłana 27 lipca, dnia, kiedy Shanghai Commposite spadł o 8,5 proc., komentatorzy określają mianem dramatycznej.
„W tym momencie chińskie władze nie miały już pomysłów, jak przeciwdziałać załamaniu” – komentuje blogger finansowy Zero Hedge.
Odpowiedź Fedu nadeszła już po pięciu godzinach, jednak ograniczała się do przesłania dokumentów od dawna dostępnych na stronie internetowej instytucji. Najważniejszym było zawierające słów streszczenie dokumentu opisującego działania banku w reakcji na Czarny Poniedziałek, kiedy Dow Jones spadł o rekordowe w historii 22,6 proc. (mimo krachu sprawne działania podjęte przez Fed umożliwiły wtedy gospodarce amerykańskiej uniknąć recesji). Tymczasem stronie chińskiej zależało na precyzyjnym opisie prowadzonych przez Fed operacji wstrzykiwania płynności do systemu finansowego.
„Ta korespondencja pokazuje, że banki centralne mogą nie być skłonne ujawniać swoich sekretów nawet w czasie kryzysu” – komentuje Reuters.
