277 proc. normy Solarisa

Paweł Janas
opublikowano: 14-05-2009, 00:00

Krajowi producenci autobusów żyją dziś z eksportu. Wygląda jednak na to, że zagraniczne źródełko też wysycha.

Producent autobusów miał rekordowy kwartał eksportowy. Powtórki jednak chyba nie będzie

Krajowi producenci autobusów żyją dziś z eksportu. Wygląda jednak na to, że zagraniczne źródełko też wysycha.

Gdy w kraju spada produkcja samochodów osobowych i dostawczych, zaskoczeniem może być dobra kondycja producentów autobusów. W I kwartale 2009 r. z działających w Polsce fabryk wyjechało 1148 pojazdów, o 32,87 proc. więcej niż przed rokiem. Ten dobry wynik zawdzięczamy rosnącemu eksportowi — informuje firma JMK Analizy Rynku Transportowego.

Rekordy Solarisa

W I kwartale polskie fabryki wyeksportowały 1004 autobusy o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony. To o 53,75 proc. więcej niż w I kwartale 2008 r. W tej beczce miodu jest spora łyżka dziegciu. W znacznej mierze jest to efekt kontynuacji zeszłorocznych zamówień. Największym przyrostem sprzedaży może pochwalić się spółka Solaris Bus Coach. Producent z Bolechowa pod Poznaniem w ciągu trzech pierwszych miesięcy 2009 r. wysłał za granicę aż 185 autobusów, aż o 277,6 proc. więcej niż przed rokiem. Według ekspertów JMK, to najlepszy eksportowy początek roku w historii tego producenta. Uzyskany rezultat to głównie efekt realizacji kontraktu dla przewoźnika z Aten.

— Słaby złoty umożliwiła nam zachowanie dotychczasowych cen. Tym bardziej dziwi nas, że ostatnio jest nam coraz trudniej w zagranicznych przetargach, czego przykładem choćby przegrany z Mercedesem przetarg na 144 autobusy dla Berlina. Mimo to uważam, że uda się nam wyeksportować autobusy na poziomie zbliżonym do roku ubiegłego. Wcześniej liczyliśmy jednak na wzrost — mówi Solange Olszewska, prezes spółki Solaris Bus Coach.

MAN rządzi

Niekwestionowanym liderem po I kwartale jest jednak niemiecki MAN. Firma wyeksportowała z Polski 424 pojazdy wobec 344 przed rokiem

— Liczymy na to, że rok 2009 będzie dla nas dobry. Obecna sytuacja ekonomiczna jak dotąd nie ma do końca bezpośredniego przełożenia na rynek autobusowy, w szczególności na autobusy miejskie. Planowane z wyprzedzeniem czasowym przetargi nadal są i będą realizowane. Wynika to z naturalnej kolei rzeczy, jaką jest wymiana starzejącego się taboru i zastępowanie go nowoczesnym sprzętem. Impulsem do tego typu działań jest również EURO 2012. Spodziewamy się, iż fabryki MAN w Starachowicach i Poznaniu wyprodukują w tym roku prawie 1700 autobusów, z czego znacząca liczba przeznaczona jest na eksport — deklaruje Roman Kałużyński, dyrektor ds. autobusów w MAN Truck Bus Polska.

Kraj w zapaści

Niestety, wyniki na rynku krajowym studzą nastroje. W I kwartale sprzedano w Polsce zaledwie 162 autobusy o dopuszczalnej masie powyżej 3,5 ton. To aż o 51,64 procent mniej niż przed rokiem. To najgorszy wynik od 8 lat, jaki odnotowaliśmy w Polsce w ciągu trzech pierwszych miesięcy roku.

— Rynek autobusów w Polsce załamuje się. Nie ma szans, by powtórzyć wynik ubiegłoroczny, czyli 1749 autobusów. W wariacie pesymistycznym sprzedaż może spaść nawet do 1000 sztuk. Podstawowy problem to kłopoty z finansowaniem zakupów. My ze swojej strony chcielibyśmy zakończyć rok na drugiej lub trzeciej pozycji — twierdzi Franciszek Gaik, prezes spółki Polskie Autobusy.

Przyznaje, że liderem najpewniej pozostanie Solaris. Firma ta do końca marca sprzedała 52 autobusy wobec 37 przed rokiem. Daje jej to pierwsze miejsce w rankingu.

Spadki w I kwartale odnotowano we wszystkich segmentach rynku. Największy dotknął i autobusy miejskie, gdzie sprzedaż zmniejszyła się aż 57,23 proc.

— W tym roku spodziewaliśmy się korekty, jednak rzeczywista skala spadku jest zaskakująca silna — zaznacza Aleksander Kierecki, prezes JMK Analizy Rynku Transportowego.

Okiem EKSPERTA

Aleksander Kierecki

prezes JMK Analizy Rynku Transportowego

Eksport autobusów z Polski rośnie nieprzerwanie od sześciu lat, osiągając w 2008 r. rekordowy rezultat 3321 sztuk. Jaki będzie ten rok? Dekoniunktura zapewne dojdzie też do nas. Trudno przewidywać jej skalą. Ewentualne skutki kryzysu odczujemy dopiero w drugiej połowie roku. Wśród eksporterów panuje na razie dobra atmosfera, a wynik z I kwartału daje nadzieję na powtórzenie ubiegłorocznej sprzedaży.

W Polsce będzie znacznie gorzej. Spodziewam się, że w tym roku kupców znajdzie 1050-1100 autobusów. Po rewelacyjnych latach 2006-08, kiedy polscy przewoźnicy kupowali odpowiednio 1311, 1300 i 1749 pojazdów, nadszedł chudszy rok. Miejmy nadzieję, że to tylko chwilowe załamanie koniunktury i w 2010 r., wraz z realizacją kolejnych unijnych projektów, na polski rynek autobusowy wróci hossa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu