Microtech współpracuje z wojskiem, angielską policją, Airbusem i Rolls-Roycem. Za dwa tygodnie debiutuje na giełdzie.
Spełnia się idea Ludwika Sobolewskiego, prezesa giełdy Na rynku alternatywnym przybywa spółek technologicznych. Za dwa tygodnie pojawi się na nim Microtech International, spółka projektująca i produkująca rozwiązania z zakresu automatyki przemysłowej, elektroniki profesjonalnej i systemów multimedialnych.
— Z uwagi na sytuację na rynku zdecydowaliśmy się na debiut bez oferty publicznej. Gdy klimat na rynku się ociepli spróbujemy pozyskać kapitał na rozbudowę firmy lub przejęcia — mówi Adam Handzlik, prezes Microtech International.
W 2008 r. spółka miała 17,7 mln zł przychodów i 947 tys. zł zysku netto.
— Podwoiliśmy EBITDA w porównaniu do 2007 r., podobnie jak rok wcześniej. W tym roku będziemy się koncentrować na poprawie zyskowności — mówi Adam Handzlik.
W tym celu firma chce zmienić strukturę przychodów. Obecnie 60 proc. pochodzi z automatyki przemysłowej dla gazownictwa i ciepłownictwa. Elektronika przynosi 15 proc., a reszta pochodzi z systemów multimedialnych i serwisu.
— Chcemy zwiększać liczbę zamówień z zakresu elektroniki profesjonalnej, głównie dla przemysłu lotniczego, by docelowo miały 30 proc. udział w przychodach. Ta działalność ma wyższą marżę — mówi Adam Handzlik.
Microtech projektuje i produkuje systemy elektroniczne, które potem znajdują się w samolotach Airbusa, produktach Rolls-Royce’a, wojskowych radarach i sonarach. I to nie przypadek.
— Od wielu lat uczestniczmy w konsorcjach tworzonych dla projektów badawczych wspieranych przez Unię Europejską. Dzięki nim zawiązujemy relacje i powstają technologie, które potem staramy się wykorzystać komercyjnie — mówi Adam Handzlik.
Przykład: Microtech pracuje nad technologią dla angielskiej policji, która wymarzyła sobie, że oficerowie na motorach będą mieli "multimedialne" kaski, np. wyświetlały im się będą informacje o pojeździe, który jedzie przed nimi. Taka działalność wymaga specjalizacji: na 39 osób zatrudnionych w firmie liczbie 31 to inżynierowie.
Większościowym akcjonariuszem (53 proc.) jest Innovation Technology Group (ITG), integrator systemów IT, 10 proc. ma giełdowa spółka Inwest Consulting, która wprowadza Microtech na giełdę, a resztę inwestorzy prywatni. Główny akcjonariusz nie pali się do sprzedaży.
— Spółką interesują się większe firmy, ale na razie chcemy ją rozwijać, a dzięki New Connect pokazać szerszemu gronu inwestorów. Docelowo jesteśmy gotowi sprzedać spółkę inwestorowi strategicznemu. Najprawdopodobniej najpierw oddamy kontrolę przez podwyższenie kapitału, by po jakimś czasie wyjść z inwestycji — mówi Wiesław Frydrych, prezes Innovation Technology Group.
Samo ITG SA w perspektywie dwóch lat również myśli o giełdzie.