3257 chińskich spółek staniało maksymalnie

opublikowano: 03-02-2020, 11:08

Z prawie 4 tys. chińskich spółek notowanych na giełdach w Szanghaju i Szenzen wartość tylko 162 nie spadła w poniedziałek. Kursy 90 proc. taniejących spadły o maksymalny dopuszczalny limit.

Poniedziałek był pierwszym dniem kiedy chińskie rynki akcji mogły zareagować na epidemię nowego koronawirusa. Zgodnie z oczekiwaniami doszło do potężnej przeceny, która w pewnym momencie redukowała wartość CSI 300, indeksu największych spółek w Szanghaju i Szenzen, o 9,1 proc.

Bloomberg

- Wyprzedaż była szybka i intensywna – powiedział Li Changmin, dyrektor zarządzający Snowball Wealth w Guangzhou.

Eksperci podkreślają, że duża liczba spółek, których kursy spadły o maksymalny dopuszczalny limit oznacza, że mogą minąć dni zanim inwestorzy zrealizują swoje zlecenia, co zapowiada dalsze spadki rynków.

- Niektóre moje zlecenia nie zostały dzisiaj zrealizowane. Zobaczymy, czy będziemy mogli sprzedać jutro – powiedział Bruce Yu, menedżer funduszu we Franklin Templeton SinoAm Securities Investment Management Inc. w Tajpej. 

Niektórzy maklerzy w Chinach mieli problem, bo ich biura nie działały, lub nie miały pełnej obsady z powodu ograniczeń mających zapobiec rozprzestrzenianiu się epidemii. W niektórych największych chińskich miastach, w tym Szanghaju, wydłużono do końca tygodnia przerwę świąteczną. Władze Pekinu wezwały, aby w miarę możliwości pracować w najbliższych dniach z domu.

Z nieoficjalnych doniesień agencji wynika, że regulator chińskiego rynku papierów wartościowych nie pozwolił niektórym brokerom sprzedawania akcji handlowanych na własny rachunek.

- Moją największą obawą było to, że inwestorzy rzucą się do pozbywania się tego, co mają w funduszach - powiedział Jiang Liangqing, zarządzający z Ruisen Capital Management w Pekinie. – Najważniejszym naszym zadaniem było skłonienie klientów naszych funduszy, aby byli spokojni – dodał.

Niektórzy zdecydowali się nie zajmować w ogóle rynkami.

- Zerknąłem na rynek akcji na otwarciu, wziąłem wędkę i wyszedłem z domu – powiedział Yin Ming, wiceszef inwestycji w Baptized Capital. – Co innego mogłem zrobić? Wiedziałem, że na rynku będzie dziś okropnie, ale nie spodziewałem się spadku tej wielkości – dodał.

Niektórzy wykorzystali przecenę do kupowania chińskich akcji. Przez giełdę w Hongkongu przeprowadzono transakcje kupna wartości 2,6 mld USD, co jest drugim wynikiem w historii.

- Tylko kupuję – powiedział Hou Anyang, partner w Shenzhen Frontsea Asset Management, jedna z czterech osób pracujących w poniedziałek w komórce zatrudniającej 20 ludzi. – Doświadczyłem już załamania z 2016 roku i innych wielkich wyprzedaży. Dla profesjonalnego inwestora to są wielkie okazje – dodał.  

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane