3,3 zł za franka? To jest możliwe

Łukasz Wosch
27-05-2011, 00:00

Pierwsze godziny czwartkowej sesji na rynku EUR/USD były bardzo spokojne. Kurs zwyżkował w okolice 1,4200 głównie na fali wypowiedzi szefa ECB. Zasygnalizował on, że bank uważnie monitoruje inflację i zrobi wszystko, aby jej uniknąć. Później pojawiły się gorsze od prognoz dane z USA i kolejne obawy związane z Grecją. Przewodniczący Rady Europejskiej zasygnalizował, że na szczycie G8 nie będzie negocjacji ws. pakietu dla Grecji. To osłabiło euro.

Złoty kolejny dzień tracił. Powód to utrzymujące się złe nastroje na rynkach. Najsilniejsze ruchy obserwujemy na CHF/PLN. Rekordowo silny frank przekłada się na znaczy wzrost notowań. Jeżeli nastroje na rynkach nie poprawią się, możemy wkrótce płacić 3,3 złotego za franka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Wosch

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / 3,3 zł za franka? To jest możliwe