- Strategiczna dla nas wszystkich inwestycja pod nazwą "Port Czystej Energii" staje się faktem - mówi Piotr Grzelak, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki komunalnej, cytowany w komunikacie prasowym.

Resort środowiska dał zielone światło na przekazanie 353 mln zł na gigantyczną inwestycję Zakładu Utylizacyjnego w Gdańsku, co – jak podkreśla ratusz – jest maksymalnym możliwym wsparciem. Tym samym minister podtrzymał wcześniejszą decyzję Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW).
- Po pozytywnej ocenie NFOŚiGW zatwierdzenie wniosku (przez ministerstwo – przyp.) jest ostatnią formalnością przed podpisaniem umowy o dofinansowanie. Niemniej czekaliśmy na nią z niecierpliwością, ponieważ chcieliśmy mieć pewność, że otrzymamy najwyższą dotację, czyli 68 proc. wartości inwestycji. To świetna wiadomość także dla grona 34 gmin, naszych partnerów w tym przedsięwzięciu - komentuje Piotr Grzelak.
Pieniądze pochodzą z funduszy europejskich, którymi dysponuje NFOŚiGW. Inwestycja ma ruszyć, gdy zakończy się kontrola Urzędu Zamówień Publicznych (UZP), wymagana w przypadku inwestycji o wartości powyżej 20 mln euro, które otrzymały wsparcie ze środków unijnych.
Obiekt ma powstać do 2021 r. Energia, jaka będzie wytwarzana podczas spalania odpadów, będzie zamieniana w ciepło i energię elektryczną dla miasta. Instalacja ma przetwarzać do 160 tys. ton odpadów wysokoenergetycznych rocznie, pozyskując je nie tylko z Gdańska, ale także z okolicznych gmin. Spalarnia będzie nieco mniejsza niż niedawno wybudowane w Polsce podobne obiekty - np. ten w Krakowie, który jest w stanie przetwarzać ponad 200 tys. ton odpadów.
Zgodnie z założeniami w 2018 r. powstanie projekt gdańskiej instalacji, budowa przewidziana jest na lata 2019 – 2020.
Wykonawcą inwestycji (a także przyszłym operatorem spalarni) ma zostać włosko-francuskie konsorcjum Astaldi, Tiru i Termomeccanica Ecologia, które w ub. roku wygrało przetarg. Wybór ten podtrzymała Krajowa Izba Odwoławcza, dwukrotnie odrzucając odwołania konkurentów. Samorząd podpisze umowę z konsorcjum, gdy tylko zakończy się kontrola UZP, informował w lutym Michał Dzioba, prezes gdańskiego Zakładu Utylizacyjnego.