Po ponad 14 latach polskim 3M znowu rządzi Polak. Dyrektorem zarządzającym w regionie Europy Wschodniej obejmującym Polskę, Czechy, Słowację, Węgry, Ukrainę i Gruzję jest Radosław Kaskiewicz. Poprzedni rodak, Piotr Freyberg, kierował amerykańskim koncernem w Polsce w latach 90 XX w. To on zatrudnił obecnego szefa 3M, który niedawno obchodził rocznicę 26 lat pracy w koncernie, a zaczynał jako przedstawiciel handlowy. W ostatnich latach był dyrektorem zarządzającym w różnych krajach, a w Polsce nie pracował od siedmiu lat.
Rozbudowa we Wrocławiu
Nowy szef 3M na region zapowiada inwestycje.
- W tym roku przeznaczymy 40 mln USD (183,2 mln zł) na rozwój superhubu we Wrocławiu, głównie zwiększenie mocy produkcyjnych oraz systemy zabezpieczania pracowników. W centrum usług wspólnych zatrudniamy 1,2 tys. osób i dalej szukamy talentów. To centrum będzie się mocno rozwijało, będziemy zatrudniać setki osób – zapowiada Radosław Kaskiewicz.
Centrum usług wspólnych wystartowało w 2015 r. ze 175 osobami. Zaczynało od operacji prostych, ale obecnie zajmuje się analityką i przetwarzaniem danych dla wszystkich oddziałów firmy, jest jednym z trzech takich centrów 3M na świecie, oprócz ośrodków na Filipinach i Kostaryce, i największym.
Dotychczas 3M zainwestowało w Polsce 2,5 mld zł w superhub, centrum szkoleniowe i centrum usług wspólnych we Wrocławiu oraz inne zakłady (jeszcze jeden we Wrocławiu i po jednym w Janinowie koło Grodziska Mazowieckiego i Rabce) i biura, w których łącznie zatrudnia ponad 4 tys. osób.

Wirus i środowisko
3M zapowiedział w ubiegłym roku, że zwiększy produkcję maseczek do 2 mld sztuk rocznie.
- Potroiliśmy produkcję masek FFP2 do ponad 2 mld sztuk i dalej inwestujemy, bo zapotrzebowanie rośnie. W Polsce nie wytwarzamy akurat tych produktów. We Wrocławiu powstają pełnotwarzowe maski z wymiennymi filtrami stosowane w przemyśle – mówi szef 3M na region.
W superhubie wytwarzany jest za to inny bardzo potrzebny obecnie produkt: filtry do cieczy stosowane przy produkcji szczepionek, również tych na koronawirusa.
- Dostarczamy je jednemu z producentów, ale nie mogę ujawnić, któremu – przyznaje Radosław Kaskiewicz.
3M zainwestował w ostatnich trzech latach w globalny system ERP, system zarządzania zasobami przedsiębiorstwa, IT, dystrybucję, produkcję. Globalnie koncern stara się działać na rzecz środowiska i do 2050 r. zamierza osiągnąć neutralność węglową, na co globalnie wyda 1 mld USD. Wcześniej, do 2030 r., chce o połowę zmniejszyć emisję CO2, którą w ostatnich 20 latach i tak zredukował o 70 proc., a zużycie wody – o 25 proc. (plus zainwestować w jej oczyszczanie). Polskie zakłady już osiągnęły sporo w tym zakresie.
- Od tego roku wszystkie nasze biura i fabryki w Polsce korzystają z energii wytwarzanej w 100 proc. przez OZE. Rozwinęliśmy również recykling, a np. przy produkcji masek nie wyrzucamy skrawków materiału, lecz przetwarzamy je i wykorzystujemy ponownie. Dążymy do osiągnięcia stanu „zero landfill” (brak składowanych odpadów), w Polsce cel ten osiągnęliśmy także w 100 proc. – opowiada szef 3M w Polsce.
Auta w dół, maski w górę
Podkreśla, że dywersyfikacja – 3M ma w portfelu 60 tys. produktów (w Polsce wytwarza 12 tys.) – opłaciła się akcjonariuszom.
- Gdy jedna gałąź biznesu spada, druga rośnie. Dlatego w ubiegłym roku globalna sprzedaż była na poziomie lekko wyższym niż w 2019 r. (32,2 mld USD, wzrost o 0,1 proc. – przyp. red.) i udało się po raz 63 z rzędu wypłacić zwiększoną dywidendę – zaznacza szef 3M w Polsce.
Dlatego, jego zdaniem, zamiast mówić o odbiciu w kształcie litery „V” lub „W”, w przypadku 3M trzeba raczej mówić o rozwoju w kształcie litery „K”.
- Niektóre branże, np. samochodowa i lotnicza, zanotowały w pandemii spadek, co odbiło się na sprzedaży. W sektorze ochrony zdrowia obserwujemy naturalnie wzrost, ale ma on nadal niewielki udział w całości przychodów. W II kw. 2020 r. w związku z lockdownem konsumpcja zmalała, ale w III i IV kw. odbiła. W II kw. większość dentystów miała zamknięte gabinety, więc spadła sprzedaż produktów dentystycznych. Ponieważ mniej osób pracuje z biur, mniej sprzedajemy artykułów biurowych, w tym naszych słynnych karteczek Post-It. Z drugiej strony, w trakcie COVID-19 wiele osób robiło remonty w domach, a my jesteśmy dostawcą np. taśm malarskich czy rzepów montażowych – mówi Radosław Kaskiewicz.