4-dniowy tydzień pracy nie dla wszystkich

opublikowano: 07-07-2021, 20:00

Zmniejszenie liczby godzin pracy wbrew pozorom może być dla firm produkcyjnych kosztowne.

Według polityków z Niemiec, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii w postcovidowym świecie należałoby ograniczyć czas pracy w celu zwiększenia wydajności oraz zmniejszenia kosztów. Podpisali się oni pod wspólnym listem w tej sprawie do unijnych liderów i zwrócili w nim uwagę m.in. na plusy czterodniowego tygodnia pracy. Na przykład eksperyment Microsoft w japońskim biurze wykazał, że po miesiącu stosowania takiej zmiany pracownicy stali się o 40 proc. bardziej produktywni. Do takiego rozwiązania skłania też walka z ogólnoświatowym kryzysem klimatycznym. Jednak nie wszędzie wydaje się proste jego zastosowanie, przynajmniej na razie. Mikołaj Zając, prezes firmy doradczej Conperio, uważa, że w Polsce może ono sprawdzić się obecnie tylko w niektórych branżach.

Jego zdaniem część polskich przedsiębiorców mogłaby nie udźwignąć takiej reformy ze względów finansowych, organizacyjnych i mentalnych.

– Szczególnie w firmach produkcyjnych wprowadzenie systemu pracy od poniedziałku do czwartku brzmi jak utopia. Trudno tam zmieścić pięciodniowy tydzień pracy w czterech dniach. Człowieka musiałyby zastąpić maszyny. Oznaczałoby to konieczność zatrudnienia dodatkowych pracowników potrzebnych do wykonania tej samej pracy. W innym przypadku przedsiębiorstwa te mogłaby dopaść zwyczajna zapaść produkcyjna – wyjaśnia Mikołaj Zając.

Zwraca przy tym uwagę na rekordowe obecnie ceny prądu dla biznesu w Polsce, wpływające na spadek inwestycji, których i tak jest ostatnio coraz mniej. Niewykluczone, że po skróceniu tygodnia pracy inwestorzy zaczęliby przenosić swoje produkcje do krajów bardziej stabilnych podatkowo oraz tańszych, jak np. Serbia, Słowacja czy Chorwacja, mając tam więcej dni produkcyjnych.

Takich problemów raczej nie powinny mieć firmy, w których pracownicy wykonują pracę umysłową, kreatywną. W tego typu przedsiębiorstwach czterodniowy tydzień pracy mógłby już dziś znaleźć zastosowanie.

Weź udział w “VIII Kongresie HR Summit”, 21-22 września 2021 >>

– Przykładów nie brakuje. Takie zmiany wprowadziło nie tylko japońskie biuro Microsoft, ale też nowozelandzkie oddziały firm Unilever, Perpetual Guardian, a także polski Tradedoubler, działający w branży e-commerce, który skrócił dzień pracy do sześciu godzin – wymienia prezes Conperio.

Uważa, że w kraju niewątpliwie są sektory gospodarki, w których pracownicy mogą robić dokładnie to samo w 32 godzin co w 40, ponieważ tracą mniej czasu i są przy tym bardziej wypoczęci. Ma natomiast wątpliwości, czy czterodniowy tydzień pracy sprawdzi się np. w urzędach.

– Dzisiaj w całej Polsce potrzeba niekiedy nawet kilku godzin oczekiwania w kolejce na zarejestrowanie auta. Czy gdy urzędnicy będą pracować przez cztery dni, uda się szybko załatwić sprawę?Takie przykłady można mnożyć – mówi Mikołaj Zając.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: IWA

Polecane