NFI Piast nie zarzucił planów podniesienia kapitału i inwestycji w spółki w kiepskiej kondycji finansowej.
Do końca pierwszego półrocza NFI Piast chce przeprowadzić emisję akcji, dzięki której uzyska kapitał na inwestycje.
Polowanie na kłopoty
— Prowadzimy kilkanaście analiz spółek, które mogłyby zostać przez nas przejęte — mówi Paweł Gieryński, szef Copernicus Finance, który zarządza Piastem.
Pomysł na biznes jest prosty: kupić spółkę w kiepskiej kondycji finansowej, wyprowadzić ją na prostą i sprzedać.
— Nie ukrywam, że szukamy przedsiębiorstw w trudnej sytuacji. Mamy doświadczenia związane z restrukturyzacją takich podmiotów wyniesione z programu powszechnej prywatyzacji i naprawy spółek portfelowych — wyjaśnia Paweł Gieryński.
Fundusz liczy, że z emisji uzyska około 40 mln zł. Akcje Piasta handlowane są mniej więcej po 1 zł, co daje wartość rynkową całego funduszu na poziomie około 25 mln zł. Planowana emisja radykalnie zmieni układ sił w Piaście. Zmienił się on już wcześniej, kiedy umarzał własne akcje wykorzystując do tego pozyskane ze sprzedaży spółek portfelowych pieniądze.
Konsolidacja z oporami
Restrukturyzacja przeżywających kryzys spółek nie jest jedynym pomysłem na dalsze istnienie Piasta. Wcześniej fundusz chciał skonsolidować należące do poszczególnych NFI i Skarbu Państwa wszystkie udziały mniejszościowe w firmach portfelowych. Nie udało się jednak dojść do porozumienia w sprawie wyceny majątku. Nie jest jednak wykluczone, że Piast przejmie kilka wybranych pakietów.