50 twarzy Accora

Operator hotelowy dywersyfikuje biznes. Stawia na nowe marki, usługi i pomysły, z których część jest rodem z Polski

W branży hotelarskiej liczą się tradycja i doświadczenie, a obiekty, w których czuć ducha ubiegłych wieków, mają swój urok. Nie znaczy to jednak, że hotelarze zarządzają nimi w starym stylu. Na pewno nie w grupie AccorHotels, pod rządami Sébastiena Bazina, który kiedyś pracował w bankowości inwestycyjnej i nieruchomościach. Francuska sieć hotelarska sporo ostatnio inwestuje.

PO SWOJEMU:
Zobacz więcej

PO SWOJEMU:

Nie uważam, aby był potrzebny trzeci duży portal konkurujący z booking.com i airbnb.com. Chciałbym jednak, by wszystkie hotele znajdujące się na naszym portalu FastBooking.com miały najwyższe oceny w Tripadvisor — mówi Sébastien Bazin, prezes AccorHotels, pod którego rządami hotelarska grupa zaczęła działalność w kilku nowych obszarach. Marek Wiśniewski

— Stawiam na dywersyfikację geograficzną, segmentową oraz dotyczącą naszych produktów i usług — mówi Sébastien Bazin.

Apartamenty i luksus

Na początku kwietnia Accor wydał 48 mln EUR na zakup Onefinestay, spółki, która zarządza i wynajmuje luksusowe apartamenty w Londynie, Nowym Jorku, Los Angeles, Paryżu i Rzymie. Platforma Onefinestay zatrudnia 650 osób zajmujących się utrzymaniem apartamentów. Francuska sieć hotelarska zainwestuje w nowy nabytek 64 mln EUR, ale kiedy na portalu pojawią się apartamenty w Warszawie — nie wiadomo.

— Dopiero zamykamy transakcję. O nowych miejscach zarząd Onefinestay zdecyduje w stosownym czasie. Do 2020 r. zwiększymy liczbę miast z pięciu do 30, a w pięć lat — do 40. AccorHotels zatrudnia blisko 200 tys. osób na świecie i mamy 40 lat doświadczenia, więc znalezienie nowych apartamentów nie będzie trudne — uważa prezes AccorHotels.

Pod koniec 2015 r. za 768 mln EUR w gotówce i własne akcje wartości 46,7 mln EUR AccorHotels nabył trzy luksusowe marki hotelowe: Fairmont, Raffles i Swissotel.

Dziś francuska grupa jest mocna w segmenciehoteli ekonomicznych i średniej klasy, a luksusowe obiekty generują tylko 15 proc. przychodów. Prezes chce podwoić ten udział.

— Mogliśmy to zrobić albo rozwijając sieci AccorHotels i Pullman, co zajęłoby co najmniej pięć lat, albo kupując istniejące marki i obiekty. Dzięki temu umocniliśmy pozycję w krajach Ameryki Północnej, gdzie popularne są hotele Fairmont — mówi Sébastien Bazin.

Własny booking.com

Rok temu spółka kupiła FastBooking, portal wynajmujący pokoje hotelowe, który sprzedaje pokoje w 4 tys. hoteli (tysiąc jest niezależnych, pozostałe są z grupy AccorHotels). W 2020 r. ma ich mieć w ofercie 12 tys. — 4 tys. obiektów będzie działać pod markami grupy AccorHotels, pozostałe będą niezależnymi hotelami wyselekcjonowanymi przez nas.

Wierzę, że klienci zaufają naszym standardom. Jesteśmy w trakcie włączania do oferty obiektów w Niemczech. Na razie nie ma hoteli w Europie Środkowej i Wschodniej, pojawią się w drugim kwartale 2017 r. — zapowiada Sébastien Bazin. To odpowiedź AccorHotels na ofertę portali, z których największe to booking. com czy airbnb.com.

— To są nasi partnerzy. Mają efektywny model biznesowy i dostarczają nam klientów, którzy inaczej by do nas nie dotarli. Trzeba im jednak zapłacić prowizję. Nie mam nic przeciwko opłacie za nowego klienta, ale nie chcę jej uiszczać za każdym razem. Dlatego nasi pracownicy wręczają wszystkim nowym klientom karty lojalnościowe — mówi prezes AccorHotels.

Polski duch

To z inicjatywy Sébastiena Bazina pod koniec 2014 r. Accor sprzedał notowanemu na GPW Orbisowi za 142,3 mln EUR sieć hoteli w Europie Środkowej i Wschodniej i podpisał umowę licencyjną na wyłączność w 16 krajach regionu. Finalizacja transakcji nastąpiła na początku ubiegłego roku. — Jestem bardzo zadowolony z tego ruchu. Z Warszawy do krajów regionu jest bliżej niż z Paryża.

Nastąpiła ogromna zmiana. Czuć tu kreatywność, pozytywną energię, innowacyjność i otwartość pracowników Grupy Orbis — chwali prezes AccorHotels, który ma w Orbisie 52,7 proc. Niektóre rozwiązania Orbisu są wprowadzane gdzie indziej w Europie. Tak jest z projektem My Room, który polega na wymyślaniu aranżacji pokoi hotelowych przez pracowników. Podobnie może stać się z NOVO2, połączeniem baru i restauracji, i Winestone’em, restauracjami, które mają ściągać do hotelu klientów „z ulicy”.

Oba koncepty zostały stworzone przez pracowników Orbisu, a dziś działają nie tylko w Polsce, ale także w Rumunii i Budapeszcie w hotelach z Grupy Orbis. Sébastien Bazin widział restaurację w Warszawie, pomysł mu się spodobał, więc niewykluczone, że polska myśl pojawi się w AccorHotels. © Ⓟ

OKIEM EKSPERTA

Specjalizacja to nie to

ANDRZEJ BETLEJ

prezes TravelDATA

Globalne podejście do oferty noclegów to słuszny kierunek. Specjalizacja nie jest w dzisiejszych czasach najlepszym wyborem. Dzięki zróżnicowaniu firma uniezależni się od faz cyklu koniunkturalnego: bo raz będzie większy popyt na apartamenty, a raz na hotele. Tak robią producenci samochodów, którzy mają w ofercie auta dla biedniejszych, bogatszych, rodzin, itd. Zwiększanie oferty o apartamenty i inwestycja w portal oferujący pokoje hotelowe ma dziś sens. Potencjał rośnie, bo paliwo jest tańsze, więc spadają też ceny biletów lotniczych. Dobre tanie oferty mogą nie tyle odebrać klientów innym hotelom, ile wygenerować nowych — tak, jak w przypadku pasażerów lotniczych udało się Ryanairowi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / 50 twarzy Accora