Na amerykańskich rynkach akcji w poniedziałek nadal najważniejsze było „gołębie” wystąpienie szefa Fed w Jackson Hole. Inwestorzy kupowali przede wszystkim akcje wzrostowych spółek nowych technologii, korzystających z luźnej polityki monetarnej. Symbolicznego znaczenie nabiera osiągnięcie w poniedziałek przez Apple rekordowej wartości rynkowej. Perspektywa niskich stóp procentowych w dłuższym okresie czasu spowodowała natomiast spadek notowań spółek finansowych, co osłabiało przez całą sesję średnią Dow Jones, w skład której wchodzą największe banki.

Choć S&P500 kończył sesję wzrostem, to liczba spółek drożejących i taniejących była niemal równa. Najmocniej w indeksie rósł kurs PayPal (3,6 proc.) po doniesieniach CNBC o rozważaniu przez operatora płatności udostępnienia klientom w USA handlu akcjami.
Popyt przeważał w 7 z 11 głównych segmentach S&P500. Największym cieszyły się akcje dostawców dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (0,9 proc.), spółek IT oraz nieruchomości (po 1,1 proc.). Największy odwrót widoczny był w segmentach energii (-1,1 proc.) i finansowym (-1,5 proc.).
W średniej Dow Jones spadki i wzrosty kursów także rozłożyły się po połowie. Najmocniej drożały akcje Home Depot (1,1 proc.), Microsoftu (1,3 proc.) i Apple (3,0 proc.). Najmocniej taniały Boeing (-1,8 proc.), Dow Inc. (-2,1 proc.) i American Express (-2,6 proc.).
Na Nasdaq, choć indeks wzrósł, spółek taniejących było minimalnie więcej. Zdrożały jednak wszystkie technologiczne blue chipy o największej kapitalizacji. Kurs PayPal rósł najmocniej, a w grupie FAANG najbardziej drożało Apple. Najmniej rósł kurs Alphabet (0,4 proc.).