7 wniosków po sezonie wyników na GPW

Analitycy DM BOŚ podzielili się obserwacjami po sezonie wyników spółek za drugi kwartał.

1. Powtarzalne zyski spółek w ujęciu zbiorczym przekroczyły ich prognozy o 4 proc. na poziomie operacyjnym i o 2 proc. na poziomie netto.

2. Pozytywnie zaskoczyły banki, spółki chemiczne, budowlane, deweloperzy mieszkaniowy i sektor ochrony zdrowia, a rozczarowały - dystrybutorzy sprzętu IT i sektor dóbr podstawowych.

3. Odmiennie niż w pierwszym kwartale, kiedy pozytywnie niespodzianki przeważały znacząco nad negatywnymi, w drugim kwartale bilans był remisowy (22 do 22).

4. Zbiorcze, powtarzalne zyski spółek, monitorowanych przez DM BOŚ, istotnie poprawiły się w ujęciu r/r - o 27 proc. na poziomie operacyjnym oraz 37 proc. na poziomie netto.

5. Największy spadek zysków r/r dotknął sektora górniczego, dystrybucji sprzętu IT oraz banków, a wzrostem mogą się pochwalić: chemia, budownictwo, opieka zdrowotna, sektor ropy i gazu oraz TMT.

6. W drugim kwartale poprawa znormalizowanego zysku netto dotyczyła 63 proc. spółek, monitorowanych przez DM BOŚ. "Są to w naszej ocenie dobre dane, zbliżonego do ubiegłego kwartału" - komentują analitycy.

7. Po I połowie roku realizacja całorocznych prognoz przez spółki na poziomie operacyjnym i netto wynosi po 50 proc., wobec 47-48 proc. po pierwszym półroczu 2014 r. "Nasza prognoza, zakładająca 18-procentowy wzrost powtarzalnych zysków, ma wszelkie szanse ku temu, by być zrealizowaną" - dodają analitycy.

"Jesteśmy w zasadzie usatysfakcjonowani wynikami za drugi kwartał. Widać wyraźnie, że ożywienie gospodarcze nadal stymuluje zyski przedsiębiorstw oraz że wpływ ten jest relatywnie szeroko zakrojony. Jednakże sądzimy, że obecnie żwawa dynamika powtarzalnych zysków ma drugorzędne znaczenie, jeśli wziąć pod uwagę ryzyko polityczne, zagrażające polskiemu rynkowi akcji oraz oszołomienie i dezorientację globalnych inwestorów dotyczące podejścia do ryzyka" - wynika z raportu DM BOŚ.

Ich zdaniem, pogarszające się perspektywy niemal wszystkich najważniejszych gospodarek (z wyjątkiem Indii, a na czele z Chinami) w połączeniu z obawami przed brakiem adekwatnej reakcji ze strony ich władz monetarnych ("zbyt mało, zbyt późno") powinny budzić niepokój, że rozwinięte gospodarki, zorientowane na eksport (jak gospodarka niemiecka) mogą "zarazić" się podobnymi objawami.

"Na globalnych rynkach akcji przypomina nam się sytuacja z 1998 r., kiedy w wyniku kryzysy azjatyckiego i rosyjskiego nastąpił 19-procentowy spadek indeksu S&P500 w ciągu zaledwie sześciu tygodni, a następnie w ciągu czterech miesięcy straty te w całości zostały odrobione" - zauważają analitycy DM BOŚ. 

Ich zdaniem nie ma natomiast powodów, by dostrzegać analogię z rokiem 2008, który zapoczątkował wielką recesję.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / 7 wniosków po sezonie wyników na GPW