Cena docelowa została ustalona na 86 zł. To 27 proc. więcej niż wynosi obecnie kurs na GPW.
"Spodziewamy się malejącej negatywnej dynamiki spadków średniej ceny przewozów i oczekujemy powrotu do wzrostu wolumenów. W drugim półroczu oczekujemy zwiększenia przewozów węgla, natomiast w 2016 roku większych przewozów kruszyw w związku z harmonogramem prac budowlanych (drogi, modernizacja szlaków kolejowych). Liczymy na ograniczenie kosztów w związku z programem dobrowolnych odejść i dodatkowym programem oszczędności zakładającym ograniczenie wydatków o 100 mln zł do końca 2016 między innymi w obszarze, informatyki, utrzymania nieruchomości, paliwa oraz dzięki poprawie efektywności wykorzystania taboru. Planowana sprzedaż części floty lokomotyw i wagonów wesprze przepływy pieniężne, natomiast rozwój przewozów w korytarzu transportowym Adriatyk-Bałtyk może w długim terminie zwiększać zagraniczne przychody grupy. Ryzykiem dla spółki pozostają kwestie pracownicze oraz negatywna presja na ceny przewozów - w związku z wysoką dźwignią operacyjną nawet małe zmiany cen usług lub kosztów pracy mają znaczne przełożenie na wynik finansowy" - napisano w uzasadnieniu.