70 PROC. AUT KUPOWANE JEST NA KREDYT

Beata Turkowicz
opublikowano: 2000-03-03 00:00

70 PROC. AUT KUPOWANE JEST NA KREDYT

Wciągu ostatnich pięciu lat prawie o 30 proc. wzrosła w Polsce sprzedaż luksusowych samochodów. Nabywcami są głównie właściciele dużych firm.

— Dla większości polskich biznesmenów samochód jest jednym z elementów prestiżu. Marka auta świadczy nie tylko o zajmowanym stanowisku jego właściciela w firmie, ale także o pozycji przedsiębiorstwa na rynku — mówi Michał Gomowski, dyrektor generalny Europ Assistance — Polska.

Dodaje, że przy nawiązywaniu biznesowych kontaktów ważne jest pierwsze wrażenie. Łatwiej jest wtedy zawierać umowy.

— Samochód powinien być luksusowy, zapewniający bezpieczeństwo, ale nie z założenia najdroższy — zastrzega Henryk Kamiński, prezes Olsztyńskiego Klubu Biznesu.

Najczęściej ludzie biznesu jeżdżą Mercedesami, Audi, Volvo lub Toyotą Lexus. Dla nich auto stało się narzędziem pracy. Niekiedy w ciągu miesiąca pokonują nim tysiące kilometrów. Dlatego przy zakupie nowego wozu nie kierują się ceną, tylko jego niezawodnością i komfortem.

— Rocznie Toyota sprzedaje około 100 lexusów. Kosztują one od 120 tys. zł. Ilość sprzedawanych komfortowych samochodów różnych marek wciąż wzrasta — mówi Jacek Olesiński, dealer Toyoty Carolina Car Company.

Jednak nie wszyscy biznesmeni kupują tak luksusowe auta.

— Popularne są także samochody typu combi. Dla wielu naszych klientów służą one do podróży służbowych, jak też są samochodami rodzinnymi — twierdzi szef Carolina Car Company.

Dodaje, że rocznie sprzedaje ich kilkaset.

Jeżeli samochód kupowany jest na firmę lub jest to luksusowe auto, właściciel płaci za niego przeważnie gotówką.

— Ta forma płatności jest najtańsza — zauważa Henryk Kamiński.

— Ale jeżeli ktoś nie dysponuje odpowiednimi środkami, powinien kupić samochód na kredyt. Tak robi większość klientów indywidualnych. Na 10 sprzedanych, siedem aut kupowanych jest w ten sposób — mówi Jacek Olesiński.

Dla większości biznesmenów samochody są podstawowym środkiem lokomocji. Wymieniać się je powinno przed upływem gwarancji.

— Dla bezpieczeństwa zmieniam samochód co półtora roku — twierdzi Michał Gomowski.

W Polsce jest niewielu biznesmenów, którzy jeżdżą amerykanskimi limuzynami. Z jednej strony wynika to ze złego stanu dróg, z drugiej zaś — biznesmeni uważają, że jest to przesadne, ostentacyjne pokazywanie bogactwa. Ich zdaniem, samochód nie jest inwestycją kapitałową, lecz jedynie inwestowaniem w bezpieczeństwo i w poprawę warunków pracy. Uważają, że bezpieczeństwo jest podstawowym kryterium, którym klienci powinni kierować się przy wyborze auta. STRONY 20-21

Beata Turkowicz