Mimo słabości warszawskiej giełdy i wzrostu rentowności obligacji skarbowych pierwszy miesiąc 2013 r. był udany dla większości klientów TFI. W styczniu prawie 75 proc. funduszy wypracowało zysk — wyliczyły Analizy Online. Najlepiej poradziły sobie produkty akcyjne, inwestujące głównie na rynkach zagranicznych. Na drugim biegunie znalazły się natomiast fundusze dłużne, które jeszcze w ubiegłym roku zarabiały krocie i biły rekordy popularności.

Zyski na Wall Street i nie tylko
W ubiegłym miesiącu najwyższą nominalną stopę zwrotu w wysokości 13,9 proc. wypracował Quercus Oil lev, który zajmuje długą pozycję w kontraktach terminowych notowanych na giełdzie New York Mercantile Exchange. Jednak na laur zwycięstwa zasługują fundusze inwestujące na Wall Street. W styczniu indeks S&P 500 zbliżył się do rekordowego poziomu z 2007 r., zyskując ponad 5 proc. Fundusze akcji amerykańskich wyceniane w dolarach zyskały średnio 6,2 proc., a wyrażone w polskiej walucie 5,9 proc. Liderem został Amplico Akcji Amerykańskich, który zarobił 7,1 proc. Jeszcze lepiej wypadła giełda japońska — globalni gracze optymistycznie przyjęli zmianę na stanowisku premiera Kraju Kwitnącej Wiśni. Indeks Nikkei 225 zwyżkował o ponad 7 proc., a w ślad za nim zarabiały też fundusze. Najlepszy — ING Japonia, zyskał 8,7 proc. W styczniu z cienia zaczęły również wychodzić fundusze akcji rosyjskich, które zdaniem specjalistów mogą być czarnym koniem 2013 r. W tej grupie liderem został Quercus Rosja z wynikiem 6,8 proc.
— Pozytywne znaczenie miał wysoki udział w funduszu akcji Sberbanku. Dobrze na stopę zwrotu wpłynęły też akcje spółek LSR Group, Magnit oraz CAT Oil. Pomogło niedoważenie w słabo zachowujących się akcjach spółek z sektora stalowego — tłumaczy Marek Buczak, dyrektor ds. rynków zagranicznych w Quercus TFI.
Jego zdaniem, dyskonto spółek rosyjskich wobec innych rynków wschodzących wynosi około 50 proc. i wraz ze spadkiem awersji do ryzyka powinno maleć, co przyczyniłoby się do zwyżek notowań rynku rosyjskiego.
— Utrzymująca się cały czas stosunkowo wysoko cena ropy naftowej również powinna działać wspierająco. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że rynek ten charakteryzuje się większą zmiennością niż np. rynek polski, tak więc korekty również mogą być głębsze — dodaje Marek Buczak.
GPW dostała zadyszkę
Na tle zagranicznych rynków warszawska giełda wypadła w styczniu dosyć blado. WIG stracił 1,3 proc., głównie z powodu słabego zachowania spółek o największej kapitalizacji. Indeks blue chipów zanurkował prawie o 3,5 proc., a przyczyną była sprzedaż papierów PKO BP oraz Pekao przez głównych akcjonariuszy. W rezultacie fundusze akcji polskich uniwersalnych zarobiły średnio zaledwie 0,2 proc. Na tytuł bohatera miesiąca zasłużył fundusz Aviva Investors Nowych Spółek, który wynikiem 5,5 proc. zdystansował konkurencję i pokonał benchmark o 6,8 pkt proc. (czytaj obok). Zdaniem Marka Kaźmierczaka, współzarządzającego funduszem, oprócz niedoważenia sektora energetycznego funduszowi pomogła też selekcja wśród producentów żywności (Ovostar, Astarta) oraz posiadanie akcji spółek, takich jak Remak, City Interactive, ACE i Amica. Na drugim biegunie znalazły się spółki o mniejszej kapitalizacji. Indeks mWIG40 zyskał 1,8 proc, a sWIG80 7,7 proc. Sprzyjającą koniunkturę najlepiej wykorzystał Hubert Kmiecik, zarządzający Allianz Akcji Małych i Średnich Spółek, który od kilku miesięcy przebudowuje portfel. W styczniu widać już pierwsze efekty — fundusz zyskał 5,9 proc., a największy wpływ na wynik miało zaangażowanie w spółki, takie jak Alior, LPP czy Getin Noble. Tuż za funduszem Allianza, z wynikiem 5,6 proc., uplasował się Aviva Investors Małych Spółek, który wykorzystał najsilniejszą od sześciu lat, około 11-procentową miesięczną przewagę najmniejszych spółek względem największych. — Na dobry wynik funduszu wpłynęło posiadanie m.in. ZPUE, Action, Quercus, Ulma i 4Funmedia — tłumaczy Dawid Frączek, zarządzający funduszem. Styczeń przyniósł też sporo emocji na rynku długu. Indeks obligacji skarbowych — IROS, po raz pierwszy od listopada 2011 r. zakończył miesiąc ze stratą, sięgającą 0,45 proc. Na nieco ponad 70 funduszy polskich papierów dłużnych połowa odnotowała straty. W grupie produktów o uniwersalnej strategii najwięcej, bo 0,9 proc., zarobił Eques Obligacji, a najmniej PZU Papierów Dłużnych Polonez, który zanurkował o 1,4 proc.
75% Tyle funduszy przyniosło inwestorom zysk w styczniu.
