Skarb państwa doczekał się kolejnego pozwu o odszkodowanie w związku ze sporem o PZU. Tym razem poszkodowany czuje się właściciel Eureko.
Zapowiedzi ubezpieczeniowej firmy Achmea o wystąpieniu o odszkodowanie od skarbu państwa stały się rzeczywistością. Jutro odbędzie się pierwsza rozprawa z powództwa holenderskiego akcjonariusza Eureko, które z kolei posiada prawie 32 proc. akcji PZU. Wzywa on skarb państwa do dobrowolnego naprawienia szkody, którą miał ponieść w związku z niewykonaniem przez rząd polski umowy sprzedaży akcji PZU z 1999 r. oraz aneksu do tej umowy z kwietnia 2001 r.
„Ze względu na fakt nieprzeprowadzenia pierwszej oferty publicznej PZU (…) Eureko nie miało możliwości przeprowadzenia własnej pierwszej oferty publicznej (…), co z kolei wpłynęło negatywnie na wycenę mnożnikową Eureko” — czytamy w pozwie Achmei.
Wstępne kalkulacje oszacowały szkodę na minimum 600 mln EUR, czyli około 2,31 mld zł. Przypomnijmy, że pod koniec listopada odbyła się podobna rozprawa — z powództwa Eureko i z dużo większymi roszczeniami. Współwłaściciele PZU zażądali 6 mld zł odszkodowania i sprzedaży 21 proc. akcji po cenie z 2001 r. Sumując oba odszkodowania, przeciętny Kowalski stanąłby w obliczu konieczności zapłacenia swoistego jednorazowego podatku w wysokości 219 zł. Strata skarbu państwa ze sprzedaży akcji PZU przekroczyłaby 2 mld zł.