Od 29 maja 2014 r., czyli uruchomienia oficjalnej procedury składania żądań z Polski do giganta z Mountain View wpłynęło 9 394 wniosków o usunięcie w sumie 35 491 wyników wyszukiwania.
Google większości wniosków nie uznał za zasadne, bo usnął w sumie 39,8 proc. z żądanych linków.

Najwięcej zgłoszeń o usunięcie napłynęło dotychczas z Francji, bo ponad 73 tys., na drugim miejscu znalazły się Niemcy z wynikiem przekraczającym 60 tys. zgłoszeń. W przypadkach tych krajów Google usunął również największą liczbę zgłaszanych adresów URL, bo w obu przypadkach po ponad 48 proc.
Google podaje przykłady otrzymywanych żądań o usunięcie i jak je potraktował. W przypadku Polski podaje: „znany przedsiębiorca poprosił nas o usunięcie artykułów na temat jego pozwu przeciwko gazecie. Nie usunęliśmy tych artykułów z wyników wyszukiwania”.