92 godziny w pracy, choć poza pracą

Iwona JackowskaIwona Jackowska
opublikowano: 2020-07-14 22:00

Na wyjściu pracowników na dymka czy prywatnym mejlowaniu firmy mogą tracić miliony. To da się ograniczyć.

Średnio 460 minut miesięcznie pracownik firmy produkcyjnej przeznacza w pracy na zadania niezwiązane z jego służbowymi obowiązkami. To wyliczenia spółki Timate, która przeanalizowała dane wynikające ze stosowanego w polskich przedsiębiorstwach systemu do rejestracji i zarządzania czasem pracy. System monitorujący wykorzystanie czasu spędzanego w firmie przez jej pracowników wykazał, że 90 minut spędzają oni na niczym (po prostu nie pracują), tyle samo czasu zajmują im przerwy na papierosa, a 60 minut — załatwianie prywatnych spraw poza zakładem pracy.

Pixabay/CC0 Public Domain

— W naszych obliczeniach bierzemy pod uwagę tylko czas, który pracownicy powinni przeznaczać na wykonywanie obowiązków służbowych. Odliczamy zatem ustawowe przerwy. I tylko z tego czasu, który powinien być poświęcony pracy, zatrudnieni marnotrawią aż 460 minut, czyli ponad 7,5 godziny miesięcznie. Rocznie daje to 92 godziny — mówi Sebastian Młodziński, prezes Timate.

Gdy odniesie się te dane do przedsiębiorstwa zatrudniającego 500 osób, zmarnotrawiony czas zabiera 46 tys. godzin rocznie.

— Jeśli przyjmiemy, że minuta pracy kosztuje 0,47 zł, to rocznie firma traci ponad milion złotych — wylicza Sebastian Młodziński.

Zwraca uwagę, że pracodawcy ponoszą również koszty nieprzepracowanych w pełni nadgodzin. Jego zdaniem, monitorując wykorzystanie czasu pracy, można uniknąć takich nadużyć. Niektórym firmom udaje się ograniczyć marnotrawiony czas pracy nawet o 80 proc. Przenikanie się obowiązków prywatnych i zawodowych wydaje się jednak nieuniknione, na co ma wpływ m.in. współczesne tempo życia. Z tegorocznego globalnego badania Randstad Workmonitor wynika, że 63 proc. pracowników w Polsce załatwia swoje osobiste sprawy podczas pracy.

— Dostęp do internetu sprawia, że wysłanie prywatnego przelewu, zrobienie zakupów czy umówienie się na wieczór z przyjaciółmi w trakcie pracy nie stanowi żadnego problemu — mówi Monika Hryniszyn, dyrektor personalna w Randstad Polska.

Prywatnymi sprawami częściej zajmują się w pracy mężczyźni (67 proc.) niż kobiety (58 proc.). Natomiast w podziale badanych według wieku takie zachowania przeważają wśród osób od 18 do 44 roku życia. Wskazuje na to 65 proc. respondentów z tej grupy wobec 56 proc. ankietowanych liczących od 45 do 65 lat. Zajmowanie się sprawami osobistymi w godzinach pracy jest najczęstsze wśród pracowników sektora usług (68 proc.), administracji publicznej oraz handlu i dystrybucji (po 62 proc). Polska w porównaniu z innymi krajami Europy plasuje się pod tym względem w środku stawki. W przeznaczaniu czasu pracy na załatwianie prywatnych potrzeb przodują Czesi (77 proc.) i Luksemburczycy (75 proc.), a najrzadziej robią to Włosi (54 proc.).